piątek, 13 czerwca 2014

Rozdział 30

Gdy tylko przybiegli nasi znajomi, spojrzeli zszokowani na auto. Ja nadal wpatrywałam się w napis, czując jak robi mi się coraz słabiej. Bałam się i to cholernie. Wiedziałam, że mój chłopak ma wrogów, ale nie sądziłam, że któryś z nich zniszczy mój samochód i będzie mi groził. Złapałam się za głowę, która nagle zaczęła mnie boleć. Nie słuchałam tego, co mówią, a raczej krzyczą znajomi. Nie sądziłam, że kiedykolwiek ktoś będzie chciał mnie pobić, czy zabić, a słowa wyryte na drzwiach samochodu ewidentnie na to wskazywały.
- Kurwa mać, Faith wszystko w porządku? - usłyszałam wystraszony głos Louisa, podczas gdy położył swoje wielkie dłonie na moich ramionach. Przeniosłam swój wzrok na niego, czując jak kręci mi się w głowie - Kurwa, jesteś cała blada. - szatyn chwycił moją rękę i zaczął iść w stronę domu - Zaraz wracam.
Już nie myślałam o naszej wcześniejszej kłótni, to nie miało nawet znaczenie. Teraz w mojej głowie było milion pytań. Kto to zrobił? Dlaczego ktoś chce mi coś zrobić? Czemu ktoś nienawidzi Louisa?
Po chwili Louis wziął mnie na ręce, najprawdopodobniej w obawie, że zemdleję. Przytulił mnie mocno do siebie, wchodząc do domu.
- Wszystko będzie dobrze. Nie bój się, załatwię wszystko. Nic ci nie grozi. - mówił do mojego ucha, próbując uspokoić mnie - Obiecuję
Dopiero to jedno słowo sprawiło, że nieco się uspokoiłam. Wtuliłam się w ciało chłopaka, gdy ten nadal mnie niósł. Po chwili usiadł na kanapie razem ze mną. Odsunął mnie lekko od siebie, patrząc na mnie.
- Czujesz się dobrze? - mogłam zobaczyć w jego oczach, jak bardzo się martwi o mnie. Nie będąc pewna, lekko pokiwałam głową. Jak mogłam się czuć do końca dobrze po tym jak ktoś zmasakrował moje auto i zasugerował, że ze mną zrobi to samo?
- Proszę, powiedz coś - szatyn pogładził kciukiem mój policzek
- Jest dobrze - sama byłam zszokowana, słysząc mój trzęsący się, cichy głos. Chłopak tylko westchnął, składając pocałunek na moim czole
- Kochanie, proszę połóż się spać.
- Kto to zrobił? - zignorowałam to co powiedział
- Nie wiem - westchnął - Domyślam się, ale nie mam pewności. - chłopak zgarnął moje włosy z twarzy za ucho - Przepraszam za wszystko
Gdy chciałam już odpowiedzieć do salonu weszła Vicky. Uśmiechnęła się do mnie smutno, po czym usiadła obok.
- Wszystko w porządku, Faith? - gdy pokiwałam głową, ta spojrzała na Louisa - Alex mówi, żebyś wziął od Faith kluczyki do auta i przyszedł.
Niebieskooki spojrzał na mnie, nie będąc najwyraźniej pewny czy może mnie zostawić. Pokiwałam głową, po czym zeszłam z jego nóg siadając obok brunetki. Szatyn spoglądał na mnie, nadal nie będąc przekonany, czy może iść. Wtedy Vicky nachyliła się w jego kierunku i wyszeptała mu coś na ucho, przez co zmierzyłam ją groźnym wzrokiem. Louis uśmiechnął się do niej i po raz kolejny ucałował moje czoło, a następnie wziął kluczyki i wyszedł z domu. Westchnęłam głośno, po czym zamknęłam oczy i oparłam się na kanapie. Siedziałam tak chwilę, ponieważ chciałam się uspokoić. Tommo obiecał, że nic mi się nie stanie.
- On nie pozwoli cię skrzywdzić - przeniosłam wzrok na Vicky, która uważnie mi się przypatrywała - Za bardzo cię kocha.
Spojrzałam na nią zaskoczona. Nigdy nie usłyszałam tego z ust Louisa, mimo iż bardzo bym chciała. Ale czego mogłam oczekiwać, podczas gdy sama też nie miałam nigdy odwagi aby mu to powiedzieć.
- Nikt z nas nie jest ślepy i gołym okiem widać, że on cię kocha - dziewczyna zaśmiała się z mojej zszokowanej miny - On jest naprawdę wspaniałym mężczyzną i mimo, że czasem popełnia błędy, uwierz, że zrobiłby dla ciebie wszystko, więc nie musisz się bać.
Uśmiechnęłam się delikatnie, ponieważ te słowa naprawdę mnie pocieszyły.
- Dlaczego jesteś dla mnie zawsze taka miła?
Brunetka prze chwilę zamyśliła się, aż w końcu spojrzała na mnie z przepięknym uśmiechem na twarzy. Ona była idealna i to to najprawdopodobniej powodowało moją zazdrość.
- Dlaczego? Louis jest dla mnie jak drugi brat, a widzę, że dzięki tobie jest znacznie szczęśliwszy. Musiałabym być naprawdę ogromną suką, gdybym nie lubiła dziewczyny, która zmienia mojego najlepszego przyjaciela na lepsze. - poklepała moje ramię - Wiem, że za mną nie przepadasz, ale uwierz, że nie mam zamiaru odbić ci Louisa. On nie widzi żadnej innej dziewczyny poza tobą.
Nagle poczułam wyrzuty sumienia, przez to jaka niemiła byłam dla Vicky. Dziewczyna nic mi nie zawiniła, poza tym, że była milion razy piękniejsza ode mnie i znacznie bardziej pasowała do Tomlinsona ode mnie. Nie wiedząc co powiedzieć, po prostu uśmiechnęłam się do dziewczyny.
- Naprawdę powinnaś z nami pojechać pod namioty. Alison jest okropną suką i nie wytrzymam sama z nią tak długo - zręcznie zmieniła temat
- Dlaczego Will z nią jest skoro jest suką? - zmarszczyłam brwi
Will był bardzo przystojnym mężczyzną, który na pewno może przebierać w kobietach. Jakby nie patrzeć wszyscy przyjaciele Louisa są wspaniali z wyglądu.
- Mówi, że ją kocha, ale pewnie po prostu lubi się z nią pieprzyć i to wszystko - wzruszyła ramionami, a ja nie mogłam powstrzymać cichego śmiechu
Jak się okazało rozmowa z Vicky nie była aż taka zła i miałyśmy sporo tematów, o których mogłyśmy pogadać. Udało mi się całkowicie uspokoić i nie myśleć o tym co się stało. Miałam nadzieję, że Louis jakoś naprawi moje auto. Przez to, że są wakacje nie jest mi bardzo potrzebne, ale tutaj chodzi o rodziców. Powiedzenie im "Hej mamo, hej tato, nie mam auta, bo ktoś mi poprzebijał opony, wybił szybę i wygrawerował napis, że ja będę kolejna, ale hej nie macie czym się przejmować" raczej nie będzie zbyt mądre.
- Myślę, że pójdę zobaczyć czy wszystko jest w porządku. - oznajmiłam dziewczynie wstając z kanapy
- Jesteś pewna? - brunetka stanęła obok mnie i położyła rękę na moim ramieniu - Czujesz się już w porządku? Może lepiej poleż jeszcze.
Uśmiechnęłam się delikatnie do dziewczyny, zaczynając ją nawet lubić. Była naprawdę miła, a to co powiedziała o mnie i Louise sprawiło, że przestałam być zazdrosna. Po zapewnieniu ją, że wszystko jest już w porządku, obie wyszłyśmy na zewnątrz. Alex właśnie starał się wjechać zmasakrowanym autem do garażu, co raczej nie było łatwe. Chłopcy musieli uprzątnąć szkło, ponieważ wcześniej znajdowało się na przednich siedzeniach. Gdy tylko blondyn wjechał do garażu, cała reszta chłopców podeszła do niego. Zrobiłyśmy to samo.
- Wszystko w porządku, kochanie? - Louis objął mnie ręką w pasie i przyciągnął do siebie
- Tak, myślę, że tak.
- Jutro weźmiemy się za naprawę auta. - chłopak pogładził dłonią moje ramię - Na razie na jakiś czas dam ci któreś z moich, w porządku?
Pokiwałam głową, podczas gdy weszliśmy do domu. Otworzyłam szerzej oczy, patrząc na zegar, który był zawieszony w korytarzu. Przypuszczałam, że jeszcze nie ma nawet północy, a naprawdę jest już dwie godziny po niej. Gdy tylko pożegnałam się z wszystkimi i życzyłam im miłej nocy, poszłam do pokoju chłopaka. Tomlinson najprawdopodobniej nie chcąc mi się narażać, odmówił chłopakom napicia się i poszedł razem ze mną. Usiadłam na łóżku i przyglądałam się szatynowi, który rozbierał się do bokserek.
- Faith, ufasz mi? - zapytał , podchodząc do mnie. Już po chwili siedział obok mnie i intensywnie się we mnie wpatrywał. Pokiwałam głową. - Więc proszę, nie myśl o tym wszystkim co się stało i nie bój się. To są moje problemy i obiecuję, że nie pozwolę abyś została w nie wplątana, rozumiesz?
Łatwo mówić.
- Jak mam się nie bać Louis? Po prostu skończmy na dzisiaj rozmowę. - westchnęłam
- Jesteś nadal zła, prawda? -  Przetarłam twarz dłońmi. Byłam już zmęczona tym co się wydarzyło, od czasu kiedy się obudziłam. Dziwne spojrzenia Willa, rozmowa z Vicky, kłótnia z Louisem, zdemolowany samochód.
- Naprawdę nie miałem wtedy tego na myśli - kontynuował, podczas gdy wziął moje dłonie w swoje - Wiem, że byś mi tego nie zrobiła, ani ty, ani Jack. Po prostu nigdy nie miałem żadnej osoby, o którą mógłbym być zazdrosny. A teraz mam ciebie i muszę przywyknąć do tego, że jesteś na tyle wspaniała, że każdy chciałby z tobą być. Naprawdę...
- Louis. - przerwałam mu - Nie chcę słuchać twojego tłumaczenia. Chciałam wstać wtedy z jego nóg i usiąść obok, ale byłam ciekawa jak zareagujesz. I było tak jak myślałam. - wzruszyłam ramionami, gdy chłopak głośno westchnął - Jeśli jesteś tak bardzo zazdrosny o kogoś, kto nie ma dla mnie znaczenia, to po prostu nie zauważasz, ile ty dla mnie znaczysz.
Przeniosłam swój wzrok na ścianę,  nie mogąc znieść smutnego wzroku Louisa. Mimo wszystko czułam, że dobrze robię, nie przyjmując od razu jego przeprosin.
- Mamy i tak teraz większy problem, więc proszę zostawmy ten temat, do czasu, aż zrozumiesz o co mi chodzi.
Chłopak nic nie powiedział, tylko pokiwał głową, a następnie poszedł do łazienki. Westchnęłam, opadając plecami na materac. Wzięłam do mojej ręki telefon, który jeszcze niedawno Tomlinson mi wyrwał i rzucił na łóżko. Odblokowałam ekran, zauważając, że mam jedną wiadomość tekstową. Na mojej twarzy zagościł mały uśmiech, gdy tylko zobaczyłam, że jej nadawcą jest Luke.



________________________________________________________
Nadawca: Luke
Odbiorca: Faith
Wysłano: 08 lipiec 2012, 17:09

Faith, zmieniłaś się. Jeśli Furious jest teraz najważniejszy, to w porządku. Tylko potem nie przychodź zaryczana, że cię rzucił. Nie będę dłużej marnował czasu na to gówno, zwane przyjaźnią, jak ty i tak masz mnie w dupie.
________________________________________________________


Otworzyłam szerzej oczy i przeczytałam wiadomość po raz drugi, a następnie trzeci. W moich oczach pojawiły się łzy, które były efektem wszystkiego co się wydarzyło w ciągu ostatnich dwóch godzin. Nie mogąc zrozumieć, o co chodzi, popatrzyłam na wcześniejsze wiadomości z chłopakiem. Spodziewałam się tego, że może nie zauważyłam jakiejś wiadomości od niego i o to jest zły, ale to co zobaczyłam było dużo gorsze. Czując, jak pierwsza łza spływa po moim policzku, podniosłam się i poszłam do łazienki. Otworzyłam gwałtownie drzwi, nie zwracając uwagi na to, że Louis bierze prysznic. Nie mogłam uwierzyć w to, że mógł tak po prostu bez niczego napisać wiadomość do Luke'a w moim imieniu.
- Jak mogłeś?! - wykrzyknęłam, trzymając telefon w ręce. Louis zakręcił wodę i przeniósł na mnie swój wzrok, po czym szybko wyszedł spod prysznica i owinął się ręcznikiem w pasie
- Nie miałeś prawa! - odepchnęłam go od siebie, gdy przerażony podszedł bliżej
Po raz kolejny poczułam zawroty głowy, jednak tym razem nie zwróciłam na nie uwagi.
- Faith... - zaczął cicho, starając się podejść do mnie, jednak po raz kolejny mu na to nie pozwoliłam
- Nie miałeś prawa... - wyszeptałam, podpierając się ręką umywalki


*Louis*

- Nie miałeś prawa... - wyszeptała, jednak ja nie zwróciłem uwagi na to co powiedziała, a na coś znacznie bardziej istotnego. Brała głębokie wdechy i wydechy, a jej skóra była cała blada, tak samo jak wtedy, przy samochodzie. Szybko podszedłem do niej, jednak ta odepchnęła mnie, już po raz trzeci. Jednak teraz zrobiła to ze znacznie mniejszą siłą niż wcześniej.
- Dlaczego chcesz odebrać mi przyjaciela? - zapytała zrozpaczonym głosem, a ja poczułem ukłucie w sercu, widząc do jakiego stanu ją doprowadziłem
Przyglądałem się jej trzęsącej ręce, opartej o umywalkę. Druga jej ręka powędrowała do głowy, za którą się złapała. Niepewnie zacząłem iść do niej kiedy ona nagle po prostu, zaczęła lecieć na podłogę.
- Faith! - wykrzyknąłem, szybko rzucając się na kolana i łapiąc jej głowę, aby nie uderzyła nią o płytki - Faith, wszystko w porządku?! - potrzepałem jej ramionami.
Kurwa pierdolona mać, dlaczego nigdy nie słuchałem na jebanych zajęciach z pierwszej pomocy?! Co się dzieje? Odkręciłem zimną wodę i nadal spanikowany spryskałem nią twarz blondynki. Chuj wie, czy tak się robi, ale w jebanych filmach to pomaga. Gdy już miałem wołać kogoś o pomoc powieki Faith uniosły się, a ona popatrzyła na mnie swoimi dużymi, wystraszonymi oczyma.
- Nie wstawaj! - niekontrolowanie, podniosłem głos, gdy zobaczyłem jak przerażona Collins, próbuje usiąść - Jak się czujesz? Wszystko w porządku? Powinniśmy jechać na pogotowie? - pytałem, podczas gdy brałem ją na ręce. Szybko wszedłem do pokoju i położyłem ją na łóżku.
- Niech mi ktoś przyniesie szybko wodę! - krzyknąłem  głośno, mając nadzieję, że któryś z chłopaków mnie usłyszy - Zabrać cię na pogotowie? - pytałem dziewczyny nadal wystraszony - Wszystko będzie dobrze
Blondynka tylko pokręciła głową, przykładając dłoń do skroni. Czułem się chujowo, patrząc na dziewczynę. Wszystko było moją pierdoloną winą i gdyby nie moje zjebane zachowanie Faith by wcale nie zemdlała. Nie ma nic gorszego, od widoku cierpiącej osoby, dla której można zrobić wszystko. Nie potrafiłem sobie wyobrazić, co czuła Faith. Wiedziałem, że cholernie zawiodłem ją, przez co miałem ochotę rozpłakać się jak małe, jebane dziecko. Chciałem, żeby będąc moją dziewczyną, czuła się jak księżniczka, a naprawdę ciągle przeze mnie cierpiała.
- Przepraszam - wyszeptałem, wycierając jej jeszcze mokre od łez, a także wody policzki.
Odwróciłem głowę, słysząc jak ktoś wchodzi do pomieszczenia. Vicky szybko weszła w głąb pokoju, a za nią Will z butelką wody w ręce. Spojrzeli na mnie, a następnie na słabą blondynkę, leżącą na łóżku.
- Boże, co się stało? - zapytała Vicky, podchodząc do łóżka. Jej brat również podszedł i podał mi butelkę.
- Zemdlała - westchnąłem, podając Faith wodę - Napij się.
- Pomóc wam jakoś? - spytał czarnowłosy chłopak, a ja przeniosłem na niego swój wzrok. Patrzył na Faith, czym na pewno ją peszył.
- Już wszystko w porządku, wyjdźcie na razie. - odpowiedziałem chłodnym głosem, patrząc na moją dziewczynę. Nadal była zdezorientowana i wystraszona tym, co się zdarzyło, podobnie do mnie. Dwójka przyjaciół spojrzała na mnie, ale widząc, że wolę sam zająć się Faith, wyszli z pokoju. Wziąłem od blondynki butelkę wody, po czym odłożyłem ją na półkę.
- Boli cię coś? Uderzyłaś się mocno? - spytałem zmartwiony, mając nadzieję, że nie zjebałem aż tak bardzo, nie łapiąc ją na czas. Nie mógłbym znieść tego, gdyby stało się coś poważnego. Faith popatrzyła na mnie, podnosząc się na przedramionach.
- Dlaczego wysłałeś tego sms'a? - zignorowała moje pytanie
Po wyrazie jej twarzy widziałem, jak bardzo zraniłem ją tym. Przymknąłem oczy, nie mogąc dłużej na to patrzeć.
- Nie chciałem cię zranić, Faith. Jeśli dasz mi szanse, to naprawię to. - powiedziałem cicho, patrząc w ścianę - Pójdę do niego i powiem, że ja to zrobiłem. Wiem, że to było głupie, ale proszę nie myśl teraz o tym. Odpocznij, a porozmawiamy jutro.
Faith pokiwała głową, opadając głową na poduszkę. Odetchnąłem z ulgą, ciesząc się, że Faith zgodziła się teraz o tym nie rozmawiać. Rozglądnąłem się po pokoju, myśląc co mogę zrobić, aby nie było jej już słabo. Możliwe, że powinienem otworzyć okno, ale dzięki klimatyzacji jest tu wystarczająco chłodno.
- Mogę coś zrobić? Przynieść ci coś?
Dziewczyna poklepała miejsce obok siebie, na którym nieco zaskoczony od razu się położyłem.
- Zaśpiewaj mi - powiedziała cicho, kładąc głowę na mojej nagiej klatce piersiowej.
Normalnie odmówiłbym każdemu, kto by o to poprosił, ale teraz nie mogłem tego zrobić. W tym momencie zrobiłbym wszystko co w mojej mocy, aby naprawić to co spierdoliłem.
- Dla ciebie wszystko, Osiołku. - objąłem ją niepewnie ramieniem
Zamyśliłem się, starając się dobrać jakąś piosenkę, którą mógłbym jej zaśpiewać.
- *I, I, I don't know why, why
It seems like every other night you pick a fight, fight.
And I know I do the same, be callin' you out your name,
This is not what lovers are suppose to do.
- śpiewałem cicho, wiedząc, że Faith wsłuchuje się w słowa piosenki
- You tell me to go, I start walkin out,
We both know what we're all about.
We fuss, fight, and scream,
And it's all because of love,
but you know I both know we ain't ever giving up.
- blondynka przesunęła głowę, tak że teraz wpatrywała się we mnie. Nigdy nikt nie słuchał mnie śpiewającego, jednak przed Faith nie czułem się źle, robiąc to
- Everytime I try to leave
Somethin's tells me turn around
'Cause how could I ever leave
The only one that holds me down
'Cause I know we can work it out
Talk it out, stick it out oohh
Everytime I try to leave
Find that we can figure it out
That's why I always turn around... 
- Ain't nobody that can love me, like you love me.
That's why I always turn around for you, you you, youuu. You, you you, youuu.
Ain't nobody that can love me, like you love me.
Thats why I always turn around. For you, you you, youuuu. You, you yooou. -
podczas, gdy dziewczyna wtuliła się w moje ciało, ja wyobrażałem sobie, że to o czym śpiewam to prawda, ponieważ miałem cholerną nadzieję, że kiedyś pokocha mnie, tak jak ja pokochałem ją.



*Nie wiem dlaczego
Wygląda na to, że każdego wieczoru wybierasz kłótnię
I wiem, że robię to samo, wykrzykuję twoje imię
To nie to, co kochankowie powinni robić

Mówisz mi, że mam iść, wychodzę
Oboje wiemy, o co nam chodzi
Hałasujemy, kłócimy się i krzyczymy,
A to wszystko przez miłość
Ale wiesz co? Nigdy się nie poddajemy

Za każdym razem, kiedy próbuję odejść
Coś mówi mi, by zawrócić
Bo jak mógłbym kiedykolwiek zostawić
Jedyną, która jest przy mnie
Bo wiem, że możemy to wyjaśnić
Porozmawiać o tym, posklejać
Za każdym razem, kiedy próbuję odejść
Zdaję sobie sprawę, że możemy to naprawić
To dlatego, zawsze zawracam

Nie ma nikogo, kto może kochać mnie, tak jak ty mnie kochasz
Dlatego zawsze do ciebie wracam
Nie ma nikogo, kto może kochać mnie, tak jak ty mnie kochasz
Dlatego zawsze do ciebie wracam

Bruno Mars - Turn Around



A więc jednak udało mi się dodać jeszcze w tym tygodniu rozdział. I dzisiaj wyjątkowo nie mam ochoty pisać tutaj żadnej notki. Po prostu przykro mi przez to, że nie doceniacie tego co robię. 

133 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Jejuszki! *o*
      Cudowny ten rozdział ♥
      Ciekawe co jest Faith ;/
      Z niecierpliwością czekam na następny.
      Pozdrowionka, weny i dziękuje, że piszesz. ily <3

      Usuń
  2. Ależ doceniamy! A rozdział super!!

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest piękne ♡ Louis w końcu przyznał się do tego że kocha Faith *_*
    Matko... To najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytałam, a Ty jesteś świetną autorką i masz wielki talent!
    LAITH SHIPPER FOREVER ♥♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju jesteś BOSKA! Rozdział mega! :* czekam na nexta! <3
    Uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Aguś doceniamy :D
    Jesteś wspaniała blogerka i tak będzie zawsze
    Rozdział zajebisty opcje że Faith jest w ciąży od razu odrzucam ale też nie może być chora no
    Pozdrawiam czekam na next Karola
    @56Carolain

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuję za to że piszesz te wspaniałe rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń
  7. rozdział świetny i mam nadzieję, że się pogodzą <3 ~@heroineNialler

    OdpowiedzUsuń
  8. Swietny rozdzial <3 ~Justyna :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Biedna Faith :(
    Jak już się psuje to wszystko na raz
    Świetny rozdział.
    I jeszcze takie zaskoczenie, że tak szybko. :)
    Do następnego ♡
    /@sosadsadsad

    OdpowiedzUsuń
  10. O Kur*a ! To jest ajhflwGHLIWHNHBRYgiuhguig jejku C-U-D-O!!!!!! To jest przewspaniałe i nie mogę się doczekać nexta *O*O*O*O*O*O*O*O*O*O* I LOVE YOU!

    I przy okazji zapraszam do mnie "Secret Dreams" -----> http://lovonedirectionlov.blogspot.com/
    i "Dary Anioła" --------> http://gifts-of-the-angel-city-of-secrets.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana dziękuję za ten rozdział! xx jestem ci wdzięczna i nie zwracaj na nich uwagi pisz dla swoich prawdziwych czytelników którzy cię nie pospieszają i grzecznie czekają na nowy rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  12. uwielbiam to opowiadanie <333 taaaki słodki rozdział ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejku idealnie jest *.*
    Louis jest taki słodki. Hagejdkdnsbsb.
    Ciekawe czy poważnie pójdzie wyjaśnić tą sytuację z sms z Lukiem XD
    czekam na kolejny :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwierz że doceniamy dzięki temu że zaczłam czytać to spiełam dupę i zaczłam pisać własnego bloga po prostu bez tego bloga nie da się żyć

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja bardzo doceniam :D Nie wiem czemu tak piszesz ale jak komuś się nie podoba ten blog to niech nie czyta :D Dla mnie jest świetny :D Dziękuję że go piszesz :***
    Mam nadzieję, że z Faith to nic poważnego, tylko przemęczenie oraz że Louis naprawi swoje błędy :D
    Pozdrawiam Xoxo

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja doceniam i rozdzial genialny kochana <3<3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  17. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ♥ KOCHAM ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Rozdział znowu cudowny! Cieszę się, że Vicky i Faith zaczynają się dogadywać.
    Niepokoją mnie te bóle i zawroty głowy i Faith. No i jeszcze to, że robi się blada. Może powinna iść do lekarza i się przebadać? Trochę się o nią zaczynam bać.
    Czekam na nn :)
    @my_angels_x

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak to nie doceniamy? Ja Cię kocham za to co dla nas robisz i za to że tak szybko dodałaś nexta! Uważam, że masz ogromny talent!
    A co do rozdziału: co się, do cholery dzieje z Faith?! No i oczywiście jeszcze Tomlinson musi się pozbyć tego gościa co rozwalił Faith samochód.
    Genialny, jak zwykle zresztą :) Czekam na nexta :**

    OdpowiedzUsuń
  20. jejku
    jakie piękne
    byłam dużo do tylu przez egzaminy, ale nadrobilam i jestem baaardzo zadowolona z rozdziałów, przysięgam ze teraz będę na bierzaco 😁
    kocham Cie i życzę weny na dalsze roDzialy x
    @siemajus

    OdpowiedzUsuń
  21. Dlaczego uważasz, że nie doceniamy tego co robisz? Uwielbiam każdy rozdział, ba - każde słowo które napiszesz. Furious jest jednym z najlepszych opowiadań jakie czytałam i uwierz, to duże wyróżnienie.
    Jest w nim coś... nie wiem. Jakieś emocje, które we mnie siedzą kiedy czytam. Co się stanie z Faith i Louisem? O co chodzi z tym porysowanym samochodem? Co wydarzy się potem? Te pytania cały czas mnie nękają.
    Nie myśl, że nie cenimy twojej pracy, podczas gdy jest zupełnie odwrotnie. Tyle odemnie. Czekam z niecierpliwością na następny!! Uwielbiam ♥ xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Faith ma podobne jawy do ciąży. Te omdlenia sie podejrzane. Kim jest prześladowcą Fai? MAM PODEJRZENIA ALE NIE JESTEM PEWNA.

    Rozdział jest niesamwity. nIE WIEM DLACZEGO NARZEKASZ. mAsz dużo czytelniów którzy czytają i komentują. Tak samo jak ty nie masz czas albo masz problemy z netem czy kompem my je tez możemy mieć. Sorki że na ciebie tak naskoczyłam ale to jest moje zdanie.
    @JustinePayne81

    OdpowiedzUsuń
  23. Mega rozdział xoxo

    OdpowiedzUsuń
  24. Czemu uważasz że nie doceniamy że piszesz i dodajesz rozdziały ? okej rozumiem było trochę mniej komentarzy pod ostatnim rozdziałem ale miałaś ponad 60 wedlug mnie to dużo, nawet jeśli było wcześniej więcej. A teraz jest czas popraw w szkole, wszyscy zakuwają by sie poprawić i może nie mają czasu na czytanie , nie zawsze da sie przeczytać nawet jak sie chce ... mam na dzieje że nie jesteś zła o to co napisałam ale chcialam ci napisać co myślę ;)
    a przechodząc do rozdziału, super dużo sie dzieje, Vicki wydaje sie być naprawdę miła, ale coś mi podpowiada że udaje tylko taką a tak naprawdę planuje coś strasznego zrobić
    Faith ostatnio mnie denerwuje, Louis sie poprawia na swój sposób i naprawdę mu zależy a ona dalej ma pretensje o to co powiedział chociaż to ona go sprowokowała, wiedziała jak sie zachowa i że tak będzie. Zły moment wybrał jej kolega na odpisywanie.... Lou będzie sie naprawde musiał postarać, zdziwiło mnie że nagle pozowliła mu sie położyć koło siebie jak chwile wcześniej sama odpychała go od siebie .... ale słodkiego było z śpiewaniem i wg cała troska Louisa o swojego osiołka to jest takie askfjaskfjaakajfa <3
    Czekam na kolejny i życze tobie więcej wiary w siebie byś pisała rozdziały dla własnej przyjemności a nie tylko dla nas
    @Wiktori1D

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetny rozdzial *_* jak Louis śpiewał jej ta piosenkę to było takie awwww
    Pozdrawiam
    @malpunia

    OdpowiedzUsuń
  26. Jejuuuu uwielbiam ich razem aw

    OdpowiedzUsuń
  27. To takie słodkie i jeszcze ta piosenka!
    Lou, który uczy się jak okazywać uczucia! No magia! xxxx
    Luv ya! xxx

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm... cóż dopiero od niedawna czytam bloga ale KOCHAM GO! Bardzo rzadko wracam do rozpoczetych histori, ale twój blog jest wyjatkiem ;) pisz dalej :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Rewelacja jak zawsze ! *-* czekam na kolejny ;) @AnnaKurowska7

    OdpowiedzUsuń
  30. cudowny rozdział *-*

    OdpowiedzUsuń
  31. świetny rozdział czekam na nn <3

    OdpowiedzUsuń
  32. To był zdecydowanie najlepszy rozdział Furious'a... po prostu genialny xx

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja pierdole, kurwa mać!
    Och, Louis. Serio musisz wszystko spierdolić? No może nie do końca wszystko, ale większość.
    Ale nareszcie przyznałeś się (sam do siebie), że kochasz Faith. Alleluja! Tylko teraz jej to powiedz, a nie.
    Boże, co się dzieje z Faith? Mam nadzieje, że będzie lepiej.
    Czekam nn.

    OdpowiedzUsuń
  34. o j a p i e r d o l e ! Ciekawe kto rozbił auto Faith. Biedna, zemdlała:// czekam na kolejny x

    OdpowiedzUsuń
  35. omg rozdział świetny jisdl
    wiedziałam że Faith się dowie że to Lou wysłał tą wiadomość
    czekam na następny x /@flayalive

    OdpowiedzUsuń
  36. ciekawe co jest Faith , przypuszczam że może ciąża, ale tylko przypuszczam , i z niecierpliwością czekam na next

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej, doceniamy to co robisz :)
    Bardzo się cieszę, że dodałaś rozdział tak szybko i to jeszcze taki długi !

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny rozdział! To znaczy szkoda mi bardzo Faith, bo Louis robi ewidentnie wszystko by zniszczyc ich związek, nieświadomie oczywiście. Jednak mam nadzieje, że już nigdy takich bledow nie popełni bo sa naprawdę ładną parą (: Vicky serio wydaje sie być spoko laska.
    Zawsze czytam rozdziały, zdarzało sie ze nie mogłam, ale mam nadzieje ze już będę zawsze na bieżąco xx

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam nadzieję, że Faith nic nie będzie ;c Louis masz ją chronić idioto jeden ! ale i tak go kocham <3 rozdział świetny xd czekam na kolejny ;)

    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  40. cudowny rozdział dfjdljgd nie mogę się doczekać następnego *u*
    świetnie piszesz!

    /Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  41. Tak cholernie podoba mi sie ten blog, ze chyba musze sie gdzies zglosic :p
    Zamiast myslec o innych rzeczach ja mysle tylko o tym blogu.
    Naprawde doceniam to co robisz, to jak piszesz.
    Jestes poprostu niesamowita.
    Kazdy rozdzial jest dla mnie jak narkotyk...siedze tutaj,pisze ci takie bzdury,poniewaz nie jestem toba. Nie umiem tak pisac.
    Czekam na kolejny i kolejny i kolejny...

    Pamietaj!
    Jestes boska!

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem przezakchana (istnieje w ogóle takie słowo?) w takim Louisie. Zwłaszcza, że do tego czubka mam ogromną słabość:)
    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Genialny rozdział <3
    Nie wiem co powiedzieć! :D
    Więc powiem tylko tyle,że czekam na kolejny rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń
  44. OMG. <3 cudoo <3 czekam na następny rozdział. jest piękny, cudowny, nie mam słów. <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Cudo dziękuję ze poświęcasz swój czas na pisanie tak świetnych rozdziałów :)

    OdpowiedzUsuń
  46. swietny rozdzial :) jak zwykle zreszta <3

    OdpowiedzUsuń
  47. NIesamowity jdjdkcclahxlq *-*
    @Karu_xxx

    OdpowiedzUsuń
  48. Doceniamy Cię,kochana ♥
    Tylko chodzi o to że piszesz tak zajebiste rozdziały że nie można wytrzymać z ciekawości co będzie w następnym :)
    Życzę powodzenia,weny i wszystkiego dobrego w szkole :)
    Czekam na NEXT xx

    OdpowiedzUsuń
  49. DOCENIAMY CIĘ I KOCHAMY,. JEJCIU JESTEŚ WSPANIAŁA, SILNA. NIE PODDAŁAŚ SIĘ I SAMA TO TERAZ PISZESZ I WOW SKARBIE MY CIĘ DOCENIAMY :(( ROZDZIAŁ WSPANIAŁY JAK ZAWSZE, TRZYMAJ SIĘ SKARBIE I MIŁYCH OSTATNICH DNI SZKOŁY. KOCHAMY CIĘ XX @elohoranek

    OdpowiedzUsuń
  50. Doceniamy, doceniamy, nie gadaj takich bredni :D Jesteś najwspanialszą dziewczyną na świecie. piszesz dalej, po tym jak zostałaś sama z prowadzeniem bloga. Dwoma słowami : Podziwiam cię. Kocham bloga i proszę o nexta <333

    OdpowiedzUsuń
  51. Ale szybko...:)
    Super rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  52. Doceniamy Cię <33 Pisz dalej , cudownie piszesz <33 Czekam z niecierpliwością na następny rozdział :**

    OdpowiedzUsuń
  53. jakby Cię ludzie nie doceniali to nie miałabyś 63 komentarzy pod poprzednim rozdziałem, więc nie pieprz głupot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 63 osoby mnie doceniły, a cała reszta (ponad pół tysiąca) już nie :)))
      Rozumiem, że nie wszyscy mają czas, ale bez przesady. Ja informuję na tt 200 osób, a one nawet nie mogą zostawić po komentarzu.
      Więc to raczej Ty nie pieprz głupot, jeśli nie masz o niczym pojęcia.

      Usuń
    2. czytając Twoją odpowiedź mam wrażenie, że uznałaś mój komentarz jako obraźliwy czy coś w tym stylu... przepraszam jeśli tak to zabrzmiało, bo naprawdę uwielbiam to opowiadanie i byłoby raczej głupio, gdybyśmy były do siebie źle nastawione ;) po prostu źle się wyraziłam, bo chodziło mi o to, że wiele autorów/autorek takich opowiadań cieszyłoby się z tych 63 komentarzy, bo mają ich zwykle po kilkanaście, więc jest to jakaś oznaka tego, że ludzie doceniają to co robisz. No ale też masz rację, że jeżeli informujesz 200 osób, a komentują też tacy, których nie informujesz (np. ja), to bez sensu tracisz czas, bo nawet nie wiesz, czy te osoby czytają...
      mam nadzieję, że teraz wyraziłam się jasno i już nie odbierzesz tego jako negatywny komentarz, bo wcale taki nie miał być :)
      (P.S. nie komentarzu tylko komentarza ;D)

      Usuń
  54. cudowny rozdział, dziękuję za to ff <3

    OdpowiedzUsuń
  55. ciekawy rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja bardzo doceniam to że dla nas piszesz i wg czas poświęcasz :) Jestem zdumiona że dodajesz te rozdział szybciej sama niż wtedy gdy we dwie pisałyście xD Podziwiam :D A no i oczywiście rozdział genialny a co do tego kto jej to auto porysował to mam jakieś podejrzenia :D No i jestem ciekawa czemu ona zemdlała..
    No to czekam na nn :* /A

    OdpowiedzUsuń
  57. Genialny rozdział ! Matko tyle emocji w nim *_*
    Nie mogę się doczekać,aż sobie powiedzą "kocham Cię" :)
    I kto grozi Faith ?
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  58. Piękny roździał ! :***Kotuś, dlaczego mòwisz ze nie doceniamy tego co robisz ? Tylko ci debilni hejterzy nie maja swojego zycia i psuja ci twoje, mam ochote powiesic ich!

    OdpowiedzUsuń
  59. Wspaniałe. Podziwiam Cię. Naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  60. Piękny! <3 Ja jestem bardzo ci wdzięczna i pamiętaj o tym. Nie smutaj! <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Biedna Faith =(
    Rozdział jest świetny *.* z niecierpliwością czekam na next =D życzę weny na następne rozdziały =D

    +jeśli to nie problem to zapraszam do siebie =3 (dopiero zaczynam) http://338501d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  62. Doceniamy!:)
    Rozdział bardzo dobry i czekamy na następny :*

    OdpowiedzUsuń
  63. Cudowny rozdział. Ale współczuje Faith. Chociaż fajnie że zakolegowała cię z Vicky.
    Czekam co będzie dalej bo szczerze jestem strasznie ciekawa co tym autem.
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  64. Nie mów, że nie doceniamy tego co robisz, bo to nie prawda. Zobacz ile nas tu jest, ilu Cię wspiera i ilu komentuje. A hejtami się nie przejmój (na świecie są ludzie i parapety, hejterzy to ta druga grupa). Kochamy cię <3

    OdpowiedzUsuń
  65. wow:-D jest to jeden z najlepszych blogów które czytam ;-) powodzenia w dalszym pisaniu Xx

    P.K

    OdpowiedzUsuń
  66. Dziewczyno!! Jak to nie doceniamy!? Kocham to i nie przestanę czytać!! Naprawdę!
    A Louis zachował się okropnie!!
    Ale mam nadzieję, że rozdział pojawi się szybko i że między nimi będzie ok!
    Buźki =*

    OdpowiedzUsuń
  67. Świeeetny ♥w kilka godzin przeczytałam całe ff, tak mnie wciągnęło ahahha czekam na następny rozdział :))

    OdpowiedzUsuń
  68. Oczywiście że doceniamy to co robisz <3333 Dziękuje że tłumaczysz <3 A co do rozdziału to dkfcjyrh7txjyrhcdhgcjfgg czekam na nexta i jeszcze raz dziękuje za tłumaczenie <3 K.C max

    OdpowiedzUsuń
  69. świetny rozdział
    dziękuje ci za niego <3

    OdpowiedzUsuń
  70. Dodaje teraz koma bo nie miałam lapka...

    Rozdział jest genialny! Troskliwy LouLou. Awww *-* Choć nie miał prawa tykać telefonu Faith! Ode mnie dostał by od razu z liścia, bez pieprzenia się czy on jest Furious czy nie! Moja własność i bez pozwolenia nikt nie ma prawa jej dotykać!
    Choć... Jedno mnie męczy. Ciągle to gapienie się Willa! Ugh... Kiedy się to wyjaśni?
    Męczy mnie również czemu tu tak nagle mało komentarzy? Pamiętam jak bywał do 200 komów, a teraz ledwo 90. Co się dzieje? :(

    OdpowiedzUsuń
  71. Kto nie docenia Twojej pracy ???? Jak mu przywalee to zobaczy :-D kochanie dziękuję x rozdział jak zawsze trzymający w napięciu . Jak on się troszczy :-P awww huehue

    OdpowiedzUsuń
  72. Świeeeetny rozdział kocham to FF i życze weny kochanie <3
    btw. Wszyscy doceniamy to jak sie dla nas starasz <3

    OdpowiedzUsuń
  73. Świetny rozdział ;) Jaka słodka końcówka jak śpiewa ;)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. kochany, najlepszy, cudowny ily asfdgdsgsd

    OdpowiedzUsuń
  75. jejku mimo tego że się pokłócili ten rozdział jest mega cudowny! awww on jej zaśpiewał :') /@mercinialler

    OdpowiedzUsuń
  76. Cudowny rozdział :D Nie mogę się doczekać następnego :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Doceniamy!!! Piszesz wspaniale <3

    OdpowiedzUsuń
  78. No niby wspaniałe rozdziały i wgl..... Ale jednak no wiesz. Czegoś mi w tym brakuje. Takiego dopełnienia tego wszystkiego.... ale nie tylko tego mi brakuje to jest takie no... Nierealne jak można Zemdleć, tylko po tym jak się zobaczyło zniszczone auto i durny napis...
    DOŚĆ NARZEKANIA ; Rozdział najlepszy do tej pory co myślę że się zmieni. I SZYBKO NEXT

    OdpowiedzUsuń
  79. To nie prawda, że nie doceniamy tego co robisz!
    Ja doceniam to jak tylko mogę.
    Jest to mój ulubiony blog i zaglądam tu codziennie.
    Czytam stare rozdziały i wspominam jak to było na początku.
    Dziękuję Bogu, że mimo iż druga współautorka odeszła, to ty zgodziłaś się dalej to pisać i piszesz!
    Robisz to świetnie, rozdział jest perfekcyjny.
    Masz talent do pisania i mam nadzieję, że ten blog nigdy się nie skończy bo jest idealny.
    Mam nadzieję, że poczujesz się lepiej i pamiętaj, nie przestawaj pisać nawet jeśli inni by mówili, że się nie nadajesz.
    Jesteś świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  80. nie doceniamy?
    Boże i bez tego ten ff jest zajebisty <3
    ja nie robie nic innego tylko każdej directioner ktora poznam mowie: 'wez przeczytaj furiousa z Lou' , 'Boze nowy rozdz. jest genialny' , 'vhjdbhsgfwfjfi musisz przeczytac' i tego typu rzeczy

    a ten rozdzial jak zawsze boooskiii OMFGOMFGOMFG

    <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  81. I love it . <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  82. ojj ten rodział jest genialny
    i oczywiście że to doceniamy i to bardzo pacz tylko ile osób to czyta i komentuje
    dla mnie i tak jesteś najlepsza więc powodzenia z pisaniem nextów i życzę wwwiiieeelllkkkiiieeejjj weny
    pozdrawiam
    Julaxx

    OdpowiedzUsuń
  83. rozdział jest cudowny i ta piosenka! <3

    OdpowiedzUsuń
  84. Kocham !!♥♥

    OdpowiedzUsuń
  85. A ja NIEE ❕❕❕ CZŁOWIEKU MINOŁ PRAWIE TYDZIEŃ A TY JESZCZE NIE DODAŁAŚ NEXTA!!!!!asakra jakaś chyba przestanę czytać tego bloga -,-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krzyżyk na droge, arrivederci roma, adiós
      nie jestem robotem, a jeśli ty mnie tak traktujesz, to JA nie chcę, żebyś czytała to piszę dość długo, bo na to nie zasługujesz
      więc jak wyżej krzyżyk na drogę
      i tak btw pisze się "minął" a nie "minoł" lmao

      Usuń
  86. PRZEPRASZAM ŻE W 2 OSTATNICH ROZDZIAŁACH NIE KOMENTOWAŁAM ALE SZKOŁA I POPRAWIENIE WSZYSTKICH 3 TROCHE CZASU MI ZAJĘŁO I NIE MIAŁAM KIEDY POP ROSTU, ZAZWYCZAJ CZYTAM ROZDZIAŁY DŁUGO PO DODANIU AL TERAZ WYJĄTKOWO DAŁAM CIAŁA, ROZDZIAŁ JAK NAJBARDZIEJ MI SIĘ PODOBAŁ A CO TO TEGO NAPISU TO CIEKAWIE SIĘ ZAPOWIADA I JESZCZE TEN WZROK KOGOŚ XD CZEKAM NA NEXTA nuda100

    OdpowiedzUsuń
  87. jejciu ja jednorożce mega rozdział
    kocham twojego bloga
    czekam na nexta życze weny xx
    gufrie7ufhgyfdyjhgfvfjchfc -loulou jej zaśpiewał ale jestem pod jarana tym hahahahahhaxx

    OdpowiedzUsuń
  88. Świetny! Nie mogę się doczekać następnego :D

    OdpowiedzUsuń
  89. Omg caly dzien to czytam i zakochałam sie w tym omg
    <333
    Jesteś najlepsza!!

    OdpowiedzUsuń
  90. hej :)
    nie chcę wyjść na jakąś zołzę, ale kiedy będzie nowy rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  91. lalala kocham to

    OdpowiedzUsuń
  92. Cudowny rozdział! Muszę przyznać, że przeczytałam to ff w 2 dni i od początku mi się już podobało :) Mega wciągające. Z niecierpliwością czekam na 31!
    @selonlymine

    OdpowiedzUsuń
  93. hbgcvdxghsjzko cudowny!!
    kiedy będzie kolejny, bo nie mogę się już doczekać? :))

    OdpowiedzUsuń
  94. Przepraszam ze swojej strony jeśli pomyślałas, ze nie doceniam Ciebie. Piszesz świetne opowiadanir i kocham je po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  95. To opowiadanie jest świetne. Nie tak dawno na nie trafiłam i wciągnęło mnie. Uwielbiam taką tematykę. Świetnie piszesz.
    Już nie mogę się doczekać następnej części.
    Trzmaj się ;)
    S.

    OdpowiedzUsuń
  96. my wszyscy doceniamy że piszesz dla nas rozdziały a na mojim blogu :http://everything-changes-opowiadanie-o-1d.blogspot.com/ są zaledwie 3 komentarze więc 60 to według mnie bardzo dużo .rozdział świetny

    OdpowiedzUsuń
  97. Genialny rozdział *.* ~ @MajaKorbiel

    OdpowiedzUsuń
  98. Kiedy bd nn? :C

    OdpowiedzUsuń
  99. Ja bardzo doceniam to co piszesz, czytam tego bloga od prawie samego początku i jest moim ulubionym . KOCHAM GO <3

    OdpowiedzUsuń
  100. Rozdział wspaniały!
    Jednak nadal shippuje Jacka i Faith ♥♥♥
    Ps. Nawet nie wiesz jak bardzo doceniamy to co robisz ;)

    - Jack&Faith forever xx

    OdpowiedzUsuń
  101. Cudowny rozdział xx

    OdpowiedzUsuń
  102. pisz dalej, bo życia ci nie damy jak nie napisz kolejny rozdział <333333333333

    OdpowiedzUsuń
  103. Łaał!!!!!!!!!!!!!!!!
    Po prostu vevssbwhsjjdrotpvlebq
    Jestem.tu nowa cale ff przeczytalam.w.2 dni!
    Naprawde to jest jedno z najlepszych ff jakie czytalm!!!
    I tez pierwszy raz spotkalam.sie ze bohaterka nie jest dziewica za co ci dziekuje xD
    Rozdzial byl mega!!!

    OdpowiedzUsuń
  104. Powiem ci jedno... wczoraj dopiero odkryłam ten wspaniały blog... i dzisiaj skończyłam czytać 30 rozdział... jestem bardzo leniwą i upartą osobą żeby zmusić mnie do czytania... a jednak... zainspirowałaś mnie i za to kocham ten blog. Po przeczytaniu wszystkich rozdziałów muszę przyznać ,że w niektórych momentach się poryczałam. I teraz coś jeszcze... przeczytałam ,że blog jest zawieszony... KOBIETO NIE RÓB MI TEGO! :c Wkręciłam się w tą opowieść i po prostu poleciały mi łzy jak usłyszałam ,że przez następne tygodnie lub nawet miesiące blog nie będzie funkcjonował ... nie wiem czy tu pracuje jedna osoba... czy kilka... ,bo od wczoraj dopiero dowiedziałam się ,że istnieje ten wspaniały blog... i od razu zaczęłam czytać i tak mnie to zainspirowało ,że poryczałam się jak dowiedziałam się ,że blog jest zawieszony... PROSZĘ NIE RÓBCIE MI TEGO :c
    Pozdrawiam Ola :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie przecież my cb kochamy :*

      Usuń
  105. Wow! Naprawde fajny ff <33

    OdpowiedzUsuń
  106. Świetny! *o*
    w wolnej chwili zapraszam do siebie http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  107. Hehe... Zaczęłam to czytać wczoraj... O 1 w nocy :)
    I teraz skończyłam :3
    Po prostu to kocham
    Takim moim skromnym zdaniem... To jest zajebiste..
    Nic dodać, nic ująć...

    OdpowiedzUsuń
  108. Bez obrazy ale posrasz się jak zaczniesz czytać jak bardzo Cię kochamy więc po prostu pisz i wrzucaj to tutaj
    Los of Love xx

    OdpowiedzUsuń