- Jesteśmy! - krzyknął szatyn, gdy tylko przekroczyliśmy próg domu. W miarę szybko udało nam się podjechać do mojego domu i wziąć wszystko, co potrzebowałam.
- Gdzie byliście? - zapytał Alex, gdy przechodziliśmy przez salon. Louis momentalnie znieruchomiał i spojrzał na blondyna z poważną miną. Mocniej ścisnęłam jego dłoń, wiedząc, że pytanie Alexa chwilowo zniszczyło dobry humor chłopaka.
- Nie twoja kurwa sprawa. - odpowiedział cicho, ciągnąc mnie za rękę do swojego pokoju. Alex westchnął cicho, najwyraźniej zdając sobie sprawę, że byliśmy na cmentarzu. Potarłam lekko kciukiem dłoń Louisa, dzięki czemu na jego ustach pojawił się delikatny uśmiech. Gdy tylko weszliśmy do pokoju, niebieskooki skierował się do komody, z której wyjął spodenki do pływania. Puścił mi oczko, po czym zniknął za drzwiami łazienki. Wyjęłam telefon z kieszeni spodni, po czym odłożyłam go na półkę obok łóżka. Korzystając z tego, że chłopaka nie ma w pokoju, zaczęłam rozbierać się do bikini, w które przebrałam się już w moim domu. Mimo iż Louis nie raz widział mnie w bieliźnie, a nawet i bez niej, to zawsze byłam zawstydzona, przebierając się przy nim. Powodem było to, że nie miałam idealnego ciała, o jakim marzę. Złożyłam ubrania w kostkę, po czym odłożyłam je na fotel. W momencie gdy miałam siadać na łóżku, usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. Odwróciłam się w kierunku łazienki, aby ujrzeć Louisa. Szatyn skanował moje ciało, z szerokim uśmiechem na twarzy. Momentalnie poczułam, jak moje policzki oblewa rumieniec. Zawstydzona patrzyłam na chłopaka, który był w samych spodenkach. Mogłam przyglądać się jego idealnie wyrzeźbionym mięśniom brzucha, a także tatuażom. On był taki przystojny.
- Kurwa mać, Faith. - zaczął Louis, podchodząc do mnie - Jesteś taka seksowna. Nawet nie wyobrażasz sobie, co chciałbym teraz z tobą zrobić - na te słowa, zaczerwieniłam się jeszcze bardziej. Przygryzłam wargę, wpatrując się w chłopaka. Szatyn objął mnie w tali swoimi rękoma i przyciągnął do siebie, zachłannie wpijając się w moje usta. Lekko zaskoczona, przeniosłam swoje dłonie na kark chłopaka, oddając przy tym pocałunki.
- Basen może poczekać - wychrypiał chłopak, popychając mnie lekko na łóżko. Opadłam na materac, ciągnąc za sobą chłopaka. Szatyn zawisł nade mną, podtrzymując się ręką materaca. Wplotłam dłoń w włosy Louisa i lekko za nie pociągnęłam, na co zareagował pomrukiem. Po raz kolejny zaczął mnie namiętnie całować, co oddawałam z wielką chęcią. Z każdą chwilą coraz bardziej pragnęłam chłopaka. Nie przerywając pocałunku, Louis włożył rękę pomiędzy moje plecy, a materac z zamiarem rozpięcia mojego stanika. Gdy miał już do robić usłyszeliśmy, jak ktoś wchodzi do pokoju.
- Co do chuja?! - wykrzyczał Louis odwracając głowę w stronę drzwi - Lottie?!
Momentalnie zrzuciłam z siebie chłopaka, zażenowana sytuacją. W drzwiach stała Lottie, a za nią moja siostra i jakiś chłopak. Cała trójka patrzyła na nas z rozbawieniem. Tommo szybko zszedł z łóżka, przeczesując palcami swoje włosy. Stanęłam obok niego, z ogromnym rumieńcem na twarzy. Spuściłam głowę, chcąc zasłonić twarz włosami. Louis również był zmieszany, drapiąc się po karku. Dlaczego nie zamknęliśmy drzwi? Co mną kierowało, że chciałam uprawiać z nim seks, podczas gdy w każdej chwili ktoś mógł wejść do pokoju? Szatyn odchrząknął, patrząc wyczekująco na siostrę.
- Coś się stało? - zapytał, gdy ci nadal stali i nic nie mówili, podśmiewając się pod nosem - I kto to jest? - wskazał na młodego, ciemnowłosego chłopca
- Chciałam zapytać, czy dasz mi pieniądze, bo wychodzę, ale jakbym wiedziała co robicie, to poprosiłabym Alexa. - wytłumaczyła blondynka, starając się zachować powagę, co oczywiście jej nie wychodziło.
To chyba było coś najbardziej żenującego, co spotkało mnie w ostatnim czasie. Wiedziałam, że Lilah, która nadal się śmiała, nigdy nie przestanie mi tego wypominać. Dziękowałam Bogu, że nie weszli do tego pokoju pięć minut później, kiedy mogłabym już być bez żadnego ubrania. Przecież oni mają po czternaście lat. Louis prychnął, po czym podszedł do szafki, skąd wziął swój portfel.
- Mam tylko czterdzieści funtów przy sobie. Chcesz kartę?
Zarówno ja, moja siostra, jak i kolega Lottie popatrzyliśmy na Louisa z szeroko otwartymi oczami. Tylko czterdzieści funtów?! Skakałbym z radości gdyby rodzice, dali mi bez problemu "tylko" czterdzieści funtów. Dlaczego ja nie mogę być tak bogata? Kiedyś nie rozumiałam, dlaczego ludzie biorą udział w wyścigach. Teraz rozumiem i nie dziwię im się, że to robią.
- Wystarczy mi nawet dwadzieścia. - Lottie wzięła od chłopaka kilka banknotów, po czym pocałowała go w policzek - Dziękuję, wrócę wieczo...
- Kto to jest? - przerwał jej Louis, po raz kolejny wskazując na chłopca
- Michael - brunet wyciągnął rękę do Furiousa, którą ten niechętnie chwycił - Jestem kolegą ze szkoły. - dodał, na co Lou pokiwał głową.
Po chwili cała trójka wyszła z pokoju, na co odetchnęłam z ulgą.
- Następnym razem zamknijcie drzwi! - usłyszałam jeszcze głos mojej siostry
Wywróciłam oczami, patrząc na chłopaka. Zaśmiał się cicho, cmokając mnie w usta.
- Dokończymy wieczorem - puścił mi oczko, po raz kolejny tego dnia - Tym razem zamknę drzwi. - chwycił moją dłoń i splótł nasze palce, wychodząc z pokoju
- To było takie żenujące. - przyznałam - Naprawdę powinieneś pamiętać o zamykaniu drzwi, po pierwszej takiej sytuacji - powiedziałam cicho, przypominając sobie, gdy byłam świadkiem niemal identycznej sceny, w której uczestniczył Louis i przypadkowa brunetka. Pokręciłam głową, nie chcąc o tym myśleć.
- Nie zapamiętałem tego, bo tamto nic nie znaczyło, ale teraz będę już pamiętał. - uśmiechnął się delikatnie, gdy weszliśmy do salonu - Idziemy do basenu jak coś. - powiedział do przyjaciół, którzy tak jak wcześniej siedzieli na kanapach. Dean pokiwał głową, nie przestając wpatrywać się w telewizor.
- Za chwilę dołączymy. Jack i Aria mają przyjść. - Alex powiedział, gdy już wychodziliśmy na taras.
Gdy tylko wyszliśmy na zewnątrz, od razu musiałam zmrużyć oczy przez ostre słońce. Już rano było ciepło, a teraz było naprawdę gorąco.
- Czy woda jest bardzo zimna? - spojrzałam na sporej wielkości basen, z wahaniem. Nienawidziłam wchodzić do basenów, przez to, że zawsze było zimno. - Może ja najpierw się poopalam, a potem do ciebie dołączę. - zaproponowałam, patrząc na chłopaka. Byłam wyjątkowo blada jak na tą porę roku, ze względu na to, że w Anglii nie często zdarza się taka pogoda jak dziś. Zdecydowanie przydałoby mi się opalić. Louis uniósł brwi, z grymasem na twarzy. Nie odpowiedział nic, puszczając moją dłoń. Po chwili poczułam jak moje nogi odrywają się od ziemi. Jedna ręka Louisa podtrzymywał moje plecy, a druga znajdowała się pod moimi kolanami, podczas gdy on biegł w stronę basenu. Pisnęłam niekontrolowanie, oplatając jego szyję dłońmi i przytulając się mocno do niego. Wzięłam głęboki wdech, a już po chwili poczułam jak zanurzamy się w lodowatej wodzie. Wiedziałam, ze nie będzie ona wyjątkowo ciepła, ale nie sądziłam, że będzie, aż tak zimna. Puściłam chłopaka, po czym wypłynęłam na powierzchnię, w tym samym momencie co Lou. Szatyn uśmiechał się szeroko, podczas gdy ja trzęsłam się z zimna.
- Jesteś idiotą - prychnęłam, odwracając się do niego plecami i odpływając. Musiałam się rozgrzać, a jedynym sposobem aby to zrobić, było pływanie.
- Osiołku, nie gniewaj się na mnie - Louis od tyłu objął mnie rękoma w pasie i przyciągnął do swojej klaty. Musiałam się naprawdę postarać, aby nie uśmiechnąć się, gdy ten oparł swoją brodę o moje ramię - Chciałem, żebyś miała to szybko z głowy, mój mały, słodki, kochany, śliczny, mądry, seksowny Osiołku. - zaśmiałam się cicho, odwracając się przodem do chłopaka i kładąc dłonie na jego ramionach
- Oczywiście, że się nie gniewam. - uśmiechnęłam się do niego słodko, co odwzajemnił. W momencie gdy chłopak nachylał się, aby mnie pocałować, włożyłam całą siłę w podtopienie Tomlinsona. Już po chwili chłopak był po wodą. Niemal po kilku sekundach zdjął moje dłonie z jego ramion i wynurzył się spod wody, kaszląc przy tym i przecierając twarz dłońmi.
- Kurwa - szatyn nadal kaszlał, podnosząc swój wzrok na mnie. Śmiałam się z chłopaka, podczas gdy ten zabijał mnie wzrokiem. - Masz trzy sekundy - zmarszczyłam brwi, nie wiedząc o co chodzi - Trzy - zaczęłam powoli odsuwać się od chłopaka - Dwa - przyśpieszyłam - Jeden - szybko odwróciłam się, niemal rzucając się na brzeg basenu. Gdy miałam już podciągnąć się i wyjść z niego, poczułam jak coś, a raczej ktoś mocno mnie ściska w pasie.
- Zero, księżniczko. - wyszeptał Louis do mojego ucha. Śmiejąc się, próbowałam się wyrwać z uścisku Louisa, ale on był za szybki - Co by tu z tobą zrobić? - szatyn obrócił mnie przodem do siebie, po czym swoim ciałem przyparł mnie do ścianki basenu, trzymając mnie za nadgarstki - Masz mi coś do powiedzenia?
- Nie - uśmiechnęłam się szeroko
- Jesteś pewna? - przybliżył swoją twarz do mojej
- Jestem. - odpowiedziałam, coraz bardziej rozbawiona sytuacją. Miałam ochotę uderzyć Louisa kolanem w krocze, ale nie zdziwiłabym się gdyby po tym był na tyle zły, że utopiłby mnie w tym basenie.
- Nieładnie. - uśmiechnął się szyderczo, opierając swoje czoło o moje - Mógłbym teraz zrobić z tobą co tylko bym chciał. - wyszeptał, na co po moim ciele przeszły dreszcze. Szatyn złożył jeden delikatny pocałunek na moich ustach.
- Wszędzie zakochani - usłyszeliśmy poirytowany głos Deana - Czy wy wszyscy musicie naprawdę wszędzie się migdalić? - prychnął, rozbierając się do samych spodenek. Ciało Deana było wysportowane, jeszcze bardziej od mojego chłopaka, ale mimo to Louis podobał mi się milion razy bardziej. Tommo zaśmiał się cicho, po czym odsunął się ode mnie.
- A czy wy wszyscy musicie nam ciągle przerywać? - zapytał, wychodząc z basenu. Zrobiłam to samo, co chłopak. Szatyn wziął jeden ręcznik i otulił mnie nim, po czym sam poszedł na leżak, klepiąc miejsce obok siebie.
- Kto wam przerwał? - zapytał Dean, kiedy wchodził do basenu. Chciałam zająć miejsce na leżaku obok, ale Louis pociągnął mnie za rękę. Spowodowało to, że straciłam równowagę i spadłam na jego kolana.
- Lottie - prychnął - Już nawet spokojnie nie można się popieprzyć, bo małolata wchodzi do pokoju, nie pukając.
Dean zaczął się śmiać, a ja tylko wywróciłam oczami. Dlaczego chłopcy są takimi dupkami i muszą o wszystkim sobie mówić?
- Możesz się na mnie położyć. - chłopak uśmiechnął się do mnie, klepiąc się lekko po klacie
- Jesteś pewny, że ten leżak się pod nami nie zawali? - spojrzałam na niego, unosząc brwi
- Nie kupujemy jakiegoś szajsu. Nie po to dałem za niego tyle kasy, żebym nie mógł na nim poleżeć ze swoją dziewczyną.
Na mojej twarzy pojawił się uśmiech. Nadal nie przywykłam do tego, że jesteśmy razem i za każdym razem, gdy Louis wspomina, że jestem jego dziewczyną, jest mi ciepło na sercu. Położyłam się na chłopaku, odwracając się na brzuch. Szatyn przesunął mnie lekko do góry, aby było mu wygodniej, po czym objął mnie rękoma i ucałował w głowę. Zamknęłam oczy, nie przestając się uśmiechać. Nie było nic przyjemniejszego od tej chwili. Chciałabym ją zatrzymać.
*Louis*
- Chloe, przysięgam, że jeśli nie przestaniesz, to wstanę, wrzucę cię do tego basenu i utopię - zaśmiałem się, odwracając głowę, w przeciwnym kierunku od aparatu
- Ale jesteście tacy słodcy! - niemal zapiszczała, nie przerywając sesji zdjęciowej
- Faith, tak - wskazałem na śpiącą dziewczynę, która nadal na mnie leżała - Ja jestem seksowny, a nie słodki. - pokiwałem głową, podczas gdy próbowałem ręką dosięgnąć aparatu
Faith spała już od godziny, wtulona w moje ciało. Przyznam, że trochę mi się nudziło na początku, ale nie miałem serca jej budzić. Przez większość czasu rozmawiałem z przyjaciółmi, lub po prostu obserwowałem jak się bawią w basenie. Teraz musiałem się męczyć z Chloe, która od dobrych pięciu minut robiła nam masę zdjęć. Wiem, że wychodzę przystojnie na zdjęciach, ale no kurwa jak ktoś to zobaczy, to wyjdę na cipę. Leże na pierdolonym leżaku, a na mnie moja dziewczyna, którą obejmuję.
- Wystarczy mi już - na twarzy blondyny pojawił się szeroki uśmiech - Będę wam robić ciągle zdjęcia, a potem zrobię z nich kolaż i wam dam. Nie sądzisz, że to zajebiste? - ekscytowała się, siedząc na leżaku i przeglądając zdjęcia
- I może będę miał ten pieprzony kolaż, powiesić sobie na łóżkiem? - uniosłem brwi, rozbawiony pomysłem Chloe
Może Faith by się spodobało takie gówno, ale to zdecydowanie nie dla mnie. Nigdy nie będę romantykiem i nigdy nie będą mi się podobały takie rzeczy.
- To było by urocze, ale i tak wiem, że byś tego nie zrobił. Tak czy inaczej na rocznicę dostaniecie kolaż waszych zdjęć. Od kiedy dokładnie jesteście razem? - spytała, nie odrywając wzroku od swojej lustrzanki
Zmarszczyłem brwi, zastanawiając się. No skąd ja to mam kurwa wiedzieć? Od niedawna, ale przecież nie zapisuje takich rzeczy w kalendarzyku. Kogo obchodzi jakaś data?
- Chloe, skąd mogę to wiedzieć? - wzruszyłem ramionami - Sprawdź sobie, kiedy miałem wyścig, bo od wtedy.
Usłyszałem głośny pisk z basenu, więc spojrzałem w tamtym kierunki. Aria wynurzyła się spod wody, po czym skoczyła na Alexa, wyzywając go przy tym. Zaśmiałem się, spoglądając na Faith. Miała naprawdę mocny sen, bo mimo ciągłych krzyków nadal spała.
- Naprawdę nie wiesz? - Chloe, przeniosła na mnie wzrok - To lepiej sobie przypomnij, bo Faith będzie rozczarowana, gdy nie dostanie do ciebie kwiatów na rocznicę.
- Jakie kwiaty? - zmarszczyłem brwi - Chyba sobie jaja robisz, ze mam jej co miesiąc kupować kwiaty.
- Takie już uroki związku, Tommo. - blondyna nachyliła się i pokazała mi aparat, na którym wyświetlało się jedno z moich i Faith zdjęć - To jest słodkie, prawda?
Mimo iż nie chciałem, żadnych zdjęć, to to na prawdę mi się podobało. Faith leżała na mnie ze spokojną miną, trzymając jedną dłoń na mojej piersi. Ja natomiast śmiałem się do aparatu, podczas gdy moja dłoń spoczywała na plecach dziewczyny. Muszę przyznać, że razem wyglądaliśmy zajebiście.
Gdy już miałem okłamywać przyjaciółkę, mówiąc jakie to zdjęcie jest chujowe, zobaczyłem Jacka i Deana, którzy okrążyli dom i podeszli do nas. Kiwnąłem głową do Jacka, co odwzajemnił.
- Co tak długo? - zapytała Chloe, całując chłopaka w policzek. Ten jedynie wzruszył ramionami i spojrzał na Faith.
- No Louis, wiedziałem, że Faith jest seksowna, ale nie, że aż tak. - pokiwał głową z uznaniem, wpatrując się w tyłek mojej dziewczyny. W jej bardzo seksowny tyłek. - Aż tak ją wymęczyłeś w nocy, że teraz odsypia?
- Yo Jack! - Alex zaczął biec w naszym kierunku, nie dając mi szansy odpowiedzieć - Co słychać? - zapytał głośno, a ja poczułem, jak Faith lekko przesuwa się w bok
Spojrzałem na blondynkę, która powoli zaczęła otwierać oczy. Zamrugała kilka razy powiekami, spoglądając na mnie. Odgarnąłem włosy z jej policzka i uśmiechnąłem się do niej. Wyglądała tak słodko, gdy była zaspana.
- Co się dzieje? - zapytała lekko ochrypłym, cichym głosem, po czym ziewnęła
- No, widzę, że królewna wstała. - Dean zmierzwił jej włosy ręką, no co ona uroczo zmarszczyła brwi
- Długo spałam? - podniosła się ze mnie, rozciągając się. Mimo iż Faith była bardzo lekka, poczułem ulgę. Musiałem leżeć naprawdę w chuj długo w tej samej pozycji, co nie było fajne, tym bardziej gdy słońce przez cały czas świeciło mi po twarzy.
- Z godzinę - wzruszyłem ramionami i również wstałem
- Przepraszam. - blondynka uśmiechnęła się delikatnie do mnie, po czym zaczęła witać się z Jackiem i Arią. Jack objął dziewczynę w pasie, uniósł i okręcił wokół własnej osi. Nie żebym był zazdrosny, ale niech on kurwa nie przesadza i się odpierdoli. Przecież oni nawet się dobrze nie znają. Odchrząknąłem głośno, zwracając na siebie ich uwagę. Odsunęli się od siebie na szczęście.
- Zamówię pizzę - zaproponowałem - jaką chcecie?
Gdy w końcu udało nam się dogadać, jakie pizze zamawiamy, wszedłem do domu. No bo jakim trzeba być pojebanym, żeby chcieć pizzę hawajską? Jakbym chciał zjeść owoce to bym sobie zrobił kurwa sałatkę owocową, a nie zamawiał pizze. Współczuję Alexowi, jeśli jego dziewczyna ma ze wszystkim takie upodobania. Chloe nie lepiej. Nie będzie jadła cebuli, bo będzie jej śmierdziało z buzi, podczas całowania. Zrozumiałbym to gdyby nie to, że Chloe nie ma nawet kogo całować. Jack znowu nie zje salami, bo postanowił, że zostanie wegetarianinem. Dean natomiast nie lubi pieczarek. Na szczęście moja dziewczyna i Alex są niczym śmietniki i zjedzą wszystko co im się da, więc nie kłócili się w tej sprawie.
Wszedłem do mojego pokoju i od razu podszedłem do półki, z której wziąłem telefon Faith. Mój był teraz w spodniach, które natomiast były w koszu z brudnymi ubraniami, a ja byłem zbyt leniwy, żeby tam grzebać. Z jednej z szafek wyjąłem ulotkę pizzeri. Gdy tylko odblokowałem telefon, okazało się, że dziewczyna ma nieodebraną wiadomość od największej cipy na świecie - Luke'a. Kiedy ona z nim kurwa skończy? Czy ona naprawdę nie zdaje sobie sprawy, jakim jest on idiotą. Jestem pewien, że wystarczyłoby abym raz mu porządnie przyjebał w mordę i już byłby spokój. Nie zastanawiając się otworzyłem wiadomość.
Nadawca: Luke
Odbiorca: Faith
Wysłano: 08 lipiec 2012, 16:02
Co słychać, Faith? Myślałem, że może moglibyśmy się dzisiaj spotkać x
________________________________________________________
Prychnąłem, odpisując na wiadomość. Myśleć to ty sobie kurwa możesz. To nie tak, że chciałem być nie miły. Po prostu nie chciałem, żeby chłopakowi było przykro, że jego przyjaciółka długo mu nie odpisuje.
________________________________________________________
Nadawca: Faith
Odbiorca: Luke
Wysłano: 08 lipiec 2012, 16:51
Nie mam dla ciebie czasu, jestem z Louisem xx
________________________________________________________
Nadawca: Faith
Odbiorca: Luke
Wysłano: 08 lipiec 2012, 16:51
Nie mam dla ciebie czasu, jestem z Louisem xx
________________________________________________________
Od razu wysłałem wiadomość. Faith mnie zabije, ale pierdolić to. Najchętniej usunąłbym z jej telefonu numer tej cipy, ale to by wiele nie dało. Po chwili zadzwoniłem do pizzerii i tak jak planowałem, zamówiłem jedną pizzę z pieczarkami, jedną pierdoloną hawajską - specjalnie dla królowej Arii i jedną z salami. Połowa jak zwykle pójdzie do kosza, ale tak to jest gdy ma się takich wybrednych znajomych. Gdybyśmy mieli zamówić jedną pizzę, którą wszyscy by lubili, byłaby to najprawdopodobniej Margarita i to jeszcze bez keczupu, bo Chloe nie lubi. Odrzuciłem telefon na łóżko, po czym z powrotem poszedłem do przyjaciół. Gdy wyszedłem na zewnątrz, zmarszczyłem brwi. Oni chyba sobie ze mnie kurwa jaja robią. Faith chyba zapomniała kto tu jest jej chłopakiem. Prychnąłem siadając na leżaku przy Deanie. Faith siedziała na ramionach Jacka, a Aria na ramionach Alexa . Obie nawzajem próbowały zrzucić się do wody.
- Skąd oni się w ogóle znają? - zapytałem zirytowany przyjaciela
- Wtedy kiedy robiliśmy imprezę, a ty pieprzyłeś się z tamtą laską, poznałem ich - brunet wzruszył ramionami - A co? Zazdrosny jesteś?
Tak, jestem.
- Ja? - zaśmiałem się - No bez przesady, nie mam o co. - wzruszyłem ramionami - To jak? Może napijemy się?
- Jasne
Wszyscy siedzieliśmy w altance w ogrodzie, kończąc jeść pizzę. Tak jak przypuszczałem zostało jej tyle, że spokojnie można by wyżywić dwie rodziny. Oczywiście najwięcej zostało tej pieprzonej pizzy z ananasem. Wiedziałem, że tak będzie. Zdecydowanie potrzebny nam pies, który zjadałby wszystkie resztki. Bawiłem się wilgotnymi włosami Faith, co chwilę popijając piwo. Aria i Chloe o czymś plotkowały, a Dean i Alex zbierali się aby znowu pójść do basenu.
- Mam propozycję, Louis - zaczął Jack - Co robisz za jakoś tak tydzień, dwa tygodnie?
- Na razie raczej nic nie planuje - wzruszyłem ramionami - A co, masz jakąś propozycję?
Przyciągnąłem Faith bliżej do siebie i objąłem rękoma, widząc jak na jej skórze pojawia się gęsia skórka. Zaczęło robić się już zdecydowanie chłodniej, a słońce, które i tak już powoli zachodziło, schowało się za chmurami.
- Mam. Ostatnio planowaliśmy z Willem kilkodniowy wyjazd pod namioty. Jechałbym ja, Will z jego laską i prawdopodobnie Vicky i Liam. Co ty na to? - zapytał, patrząc na mnie
To mogłoby być zdecydowanie zajebiste. Co prawda zastanawiałem się, czy nie wziąć Lottie na jakieś krótkie wakacje, ale to może spokojnie poczekać. Kurwa, kilka dni bez żadnych zmartwień, pijąc i wypoczywając.
- Faith, co myślisz? - zapytałem dziewczyny, na co Jack się tylko uśmiechnął, dopijając piwo
- Twoja decyzja, jak chcesz to jedź. - dziewczyna ziewnęła, wtulając się w moje ciało. No niech nie pierdoli, że znowu będzie spała. Wywróciłem oczyma, gdy zorientowałem się, że Faith nie wie o czym mówię.
- Mam na myśli, czy pojedziesz ze mną?
Skoro Will brał swoją laskę, to czemu ja miałbym tego nie zrobić. Fajnie by było mieć dla siebie te kilka dni, podczas których nikt nam nie będzie zawracał dup. Dziewczyna uniosła głowę i spojrzała na mnie zdziwiona.
- Chcesz, żebym jechała?
- To chyba normalne, że chcę. - wzruszyłem ramionami - Będzie fajnie, zobaczysz. - cmoknąłem dziewczynę w usta - Jedziemy. - powiedziałem do Jacka, na co przybił mi piątkę
- Jeszcze o tym pogadamy - Faith po raz kolejny ziewnęła, wstając z ławki - Idę się ubrać, zaraz wrócę. - uśmiechnęła się, po czym odeszła
Odprowadzałem ją wzrokiem, podziwiając jej piękne ciało. Była bardzo chuda, ale miała piękny tyłek i cycki. Czego można wymagać więcej? Gdybym tylko mógł to pieprzyłbym się z nią tu i teraz, ale nie, muszę kurwa czekać do wieczora.
- Jest naprawdę gorąca - usłyszałem głos kolegi, na co zacisnąłem usta i spojrzałem na niego
- Wiem - odpowiedziałem surowym głosem. Nie moja wina, że tak mnie wkurwiał. Nie dość, że już drugi raz wypowiada się na ten temat, to jeszcze ciągle z nią gada. Wiem, że nie odbiłby mi dziewczyny, ale mam prawo być wkurwiony.
- Wyluzuj, Tommo. - jasnowłosy chłopak poklepał mnie po ramieniu - Powinieneś się cieszyć, że masz taką kochającą i seksowną dziewczynę. A teraz idę dołączyć do ziomków - wstał i pobiegł do basenu
Westchnąłem, przecierając twarz dłońmi.
Zdziwiony tym, że minęło już dobre dwadzieścia minut, a Faith nadal nie wróciła ruszyłem do domu. Możliwe, ze po prostu jej się nie chciało, ale wolałem się upewnić, że wszystko jest w porządku. W końcu miała się tylko przebrać. Otworzyłem drzwi do mojego pokoju i wszedłem.
- Fai... - przerwałem, zauważając blondynkę. Dziewczyna leżała na łóżku z zamkniętymi oczami, przytulając się do poduszki. Jej twarz była lekko zaczerwieniona od opalania, sprawiając, że wyglądała jeszcze piękniej. Na jej twarzy gościł delikatny uśmiech, co udzieliło się również i mi. Podszedłem do łóżka, wziąłem delikatnie dziewczynę na ręce, na co ta cicho zamruczała. Podniosłem kołdrę, po czym z powrotem położyłem dziewczynę na łóżku, szczelnie okrywając ją nią. Faith musiała być naprawdę bardzo zmęczona, skoro najpierw usnęła nad basenem, a teraz w pokoju mimo bardzo wczesnej godziny. Nie chcąc już dzisiaj budzić dziewczyny wziąłem jej telefon i zadzwoniłem do jej mamy, aby poinformować, że Faith nie wróci na noc. Kobieta bez problemu zgodziła się, a nawet ucieszyła się, mówiąc jaki to jestem kochany dla jej córki. Nadal nie rozumiałem, dlaczego państwo Collins tak bardzo mnie lubią, ale nie miałem zamiaru narzekać z tego powodu.
Ponownie usiadłem na łóżku, przyglądając się śpiącej dziewczynie. Mimo iż trochę inaczej wyobrażałem sobie dzisiejszy wieczór, cieszyłem się. Faith była kimś wyjątkowym, kimś kto sprawił że potrafiłem zapomnieć o tym co wydarzyło się kilka lat temu. I dzięki niej z dnia na dzień coraz bardziej przekonywałem się, że prawdziwa miłość istnieje, a ja mam szansę jej doświadczyć.
A tak ogólnie to wiem, że na razie nie jest za ciekawie, ale już za kilka rozdziałów, akcja się rozkręci.
Tak, jestem.
- Ja? - zaśmiałem się - No bez przesady, nie mam o co. - wzruszyłem ramionami - To jak? Może napijemy się?
- Jasne
Wszyscy siedzieliśmy w altance w ogrodzie, kończąc jeść pizzę. Tak jak przypuszczałem zostało jej tyle, że spokojnie można by wyżywić dwie rodziny. Oczywiście najwięcej zostało tej pieprzonej pizzy z ananasem. Wiedziałem, że tak będzie. Zdecydowanie potrzebny nam pies, który zjadałby wszystkie resztki. Bawiłem się wilgotnymi włosami Faith, co chwilę popijając piwo. Aria i Chloe o czymś plotkowały, a Dean i Alex zbierali się aby znowu pójść do basenu.
- Mam propozycję, Louis - zaczął Jack - Co robisz za jakoś tak tydzień, dwa tygodnie?
- Na razie raczej nic nie planuje - wzruszyłem ramionami - A co, masz jakąś propozycję?
Przyciągnąłem Faith bliżej do siebie i objąłem rękoma, widząc jak na jej skórze pojawia się gęsia skórka. Zaczęło robić się już zdecydowanie chłodniej, a słońce, które i tak już powoli zachodziło, schowało się za chmurami.
- Mam. Ostatnio planowaliśmy z Willem kilkodniowy wyjazd pod namioty. Jechałbym ja, Will z jego laską i prawdopodobnie Vicky i Liam. Co ty na to? - zapytał, patrząc na mnie
To mogłoby być zdecydowanie zajebiste. Co prawda zastanawiałem się, czy nie wziąć Lottie na jakieś krótkie wakacje, ale to może spokojnie poczekać. Kurwa, kilka dni bez żadnych zmartwień, pijąc i wypoczywając.
- Faith, co myślisz? - zapytałem dziewczyny, na co Jack się tylko uśmiechnął, dopijając piwo
- Twoja decyzja, jak chcesz to jedź. - dziewczyna ziewnęła, wtulając się w moje ciało. No niech nie pierdoli, że znowu będzie spała. Wywróciłem oczyma, gdy zorientowałem się, że Faith nie wie o czym mówię.
- Mam na myśli, czy pojedziesz ze mną?
Skoro Will brał swoją laskę, to czemu ja miałbym tego nie zrobić. Fajnie by było mieć dla siebie te kilka dni, podczas których nikt nam nie będzie zawracał dup. Dziewczyna uniosła głowę i spojrzała na mnie zdziwiona.
- Chcesz, żebym jechała?
- To chyba normalne, że chcę. - wzruszyłem ramionami - Będzie fajnie, zobaczysz. - cmoknąłem dziewczynę w usta - Jedziemy. - powiedziałem do Jacka, na co przybił mi piątkę
- Jeszcze o tym pogadamy - Faith po raz kolejny ziewnęła, wstając z ławki - Idę się ubrać, zaraz wrócę. - uśmiechnęła się, po czym odeszła
Odprowadzałem ją wzrokiem, podziwiając jej piękne ciało. Była bardzo chuda, ale miała piękny tyłek i cycki. Czego można wymagać więcej? Gdybym tylko mógł to pieprzyłbym się z nią tu i teraz, ale nie, muszę kurwa czekać do wieczora.
- Jest naprawdę gorąca - usłyszałem głos kolegi, na co zacisnąłem usta i spojrzałem na niego
- Wiem - odpowiedziałem surowym głosem. Nie moja wina, że tak mnie wkurwiał. Nie dość, że już drugi raz wypowiada się na ten temat, to jeszcze ciągle z nią gada. Wiem, że nie odbiłby mi dziewczyny, ale mam prawo być wkurwiony.
- Wyluzuj, Tommo. - jasnowłosy chłopak poklepał mnie po ramieniu - Powinieneś się cieszyć, że masz taką kochającą i seksowną dziewczynę. A teraz idę dołączyć do ziomków - wstał i pobiegł do basenu
Westchnąłem, przecierając twarz dłońmi.
Zdziwiony tym, że minęło już dobre dwadzieścia minut, a Faith nadal nie wróciła ruszyłem do domu. Możliwe, ze po prostu jej się nie chciało, ale wolałem się upewnić, że wszystko jest w porządku. W końcu miała się tylko przebrać. Otworzyłem drzwi do mojego pokoju i wszedłem.
- Fai... - przerwałem, zauważając blondynkę. Dziewczyna leżała na łóżku z zamkniętymi oczami, przytulając się do poduszki. Jej twarz była lekko zaczerwieniona od opalania, sprawiając, że wyglądała jeszcze piękniej. Na jej twarzy gościł delikatny uśmiech, co udzieliło się również i mi. Podszedłem do łóżka, wziąłem delikatnie dziewczynę na ręce, na co ta cicho zamruczała. Podniosłem kołdrę, po czym z powrotem położyłem dziewczynę na łóżku, szczelnie okrywając ją nią. Faith musiała być naprawdę bardzo zmęczona, skoro najpierw usnęła nad basenem, a teraz w pokoju mimo bardzo wczesnej godziny. Nie chcąc już dzisiaj budzić dziewczyny wziąłem jej telefon i zadzwoniłem do jej mamy, aby poinformować, że Faith nie wróci na noc. Kobieta bez problemu zgodziła się, a nawet ucieszyła się, mówiąc jaki to jestem kochany dla jej córki. Nadal nie rozumiałem, dlaczego państwo Collins tak bardzo mnie lubią, ale nie miałem zamiaru narzekać z tego powodu.
Ponownie usiadłem na łóżku, przyglądając się śpiącej dziewczynie. Mimo iż trochę inaczej wyobrażałem sobie dzisiejszy wieczór, cieszyłem się. Faith była kimś wyjątkowym, kimś kto sprawił że potrafiłem zapomnieć o tym co wydarzyło się kilka lat temu. I dzięki niej z dnia na dzień coraz bardziej przekonywałem się, że prawdziwa miłość istnieje, a ja mam szansę jej doświadczyć.
Ok! A więc możecie dziękować mojej super wsi za dzisiejszy rozdział. Przez to, ze mamy tutaj naprawdę beznadziejne drogi, przebiła nam się dzisiaj opona i nie poszłam do szkoły, dzięki czemu udało mi się skończyć rozdział. Miałam dodać go w sobotę, ale stwierdziłam, ze po co go trzymać.
Wiem, że nic szczególnego się tutaj nie dzieje, ale tak to planowałam. Chciałam pokazać taki jeden normalny dzień, gdy nie ma żadnych dram etc
Więc w sumie to ten rozdział mi się wyjątkowo podoba, co nie często się zdarza.
I teraz taka głupia sprawa hahahaha naprawdę mega głupia. Ktoś mi pisał na asku, żeby zrobić zlot Speeders. Według mnie nie ma szansy, aby to wypaliło, ale obiecałam tej osobie, że zapytam. Jest może ktoś z Krakowa, kto chciałby się spotkać? (lol)
I TERAZ COŚ NAPRAWDĘ WAŻNEGO.
Na twitterze informuję prawie 200 osób, co zajmuje mi trochę czasu. Podejrzewam, że część osób już nie używa swoich twitterów, a ja informuję na marne. Dlatego proszę, żeby każda osoba, którą informuję pisała pod rozdziałam jakikolwiek komentarz, dołączając swoją nazwę. Rozumiem, że część osób czasami gdzieś wyjeżdża i nie ma możliwości komentowania więc jeśli przy powiedzmy 3 rozdziałach z rządu jakaś osoba w ogóle nie skomentuje, to usuwam ją z listy. Mam nadzieję, ze to nie problem x
I tradycyjnie odsyłam do aska, na którym możecie zadawać pytania wszystkim bohaterom, a także mi: http://ask.fm/FuriousFanfiction
Kocham Was!
Rozdział świetny :)) Pozdrawiam <3
OdpowiedzUsuńzgadzam się
Usuńplissss dodaj już kolejny rozdział
świetny rozdział ! czekam na nn <3
OdpowiedzUsuńMatko, genialny rozdział! Uwierz, dajesz sobie radę sama! Naprawdę z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz bardziej ciekawie! I ten zazdrosny Lou >>>>>>>>>>
OdpowiedzUsuńKOCHAM CIĘ!!!!!! Już nie mogłam się doczekac:)))))))))) Rozdział jest BOSKI!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńLili
Genialny rozdział od oczatku do konca <3 ciesze że przrbiła ci sie opona xd Pozdtawiam
OdpowiedzUsuńZapomnialam @mofos_ola ;P
Usuńjsejsuihhguser boski <333
OdpowiedzUsuńCuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudowny rozdział!
OdpowiedzUsuńMasz racje. Taki jeden rozdział opisujący normalny dzień. Zdecydowanie jestem na tak!
Louis jest zazdrosny! Ech, co ta miłość robi z ludźmi.
Czekam nn.
Super Rozdział @Mrs_Diana_Malik
OdpowiedzUsuńJest ciekawie.
OdpowiedzUsuńJa na przykład no life i nawet historia szczęśliwej miłości jest akcją!! ( nie wierzę, ze to napisałam i podpiszę się pod tym)
I strasznie mi się podoba!!
Czekam na następny! Luv ya! xxx
Boski!Czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńfantastyczny, ohhh jak dobrze że ci ta opona pękła i czekam na rozwinięcie akcji do następnego:*
OdpowiedzUsuńSuper <3 Oni są tacy słodcy *.* ~Justyna :**
OdpowiedzUsuńCudo
OdpowiedzUsuńJak zwykle świetny :) agjxtibxawhvlkfsdg cały czas jak czytałam, to się śmiałam :p @ElaOffic
OdpowiedzUsuńMówiłam już kiedyś,że to jedno z najlepszych opowiadań ?
OdpowiedzUsuńHhahaha, akcja z seksem, hahahaahahhaahahha ;D:D:D
Rozdział świetny ! Wydaje mi się, że ten cały Jack będzie chciał "rozbić" związek Lou z Faith
Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału xx
@lovju69
No nie wierzę !
OdpowiedzUsuńLOUIS SŁODZIAKU KURWA JPRDL !! ;33
Taki kochany, że normalnie nie wierzę hiihihihih♥♥
Świetny^^ Czekam na nexta @Tereska_
OdpowiedzUsuń:)
OdpowiedzUsuńRozdział jest genialny! Już nie mogę doczekać się następnego! :) xx @xxhemmings69
OdpowiedzUsuńcuuudowny!
OdpowiedzUsuńŚwietny!!! Kocham cię normalnie! Taki słodki, dzionek normalny!! Co ta miłość robi z człowiekiem! Czekam na więcej buziaków, namiętnych akcji ;p i takich długich rozdziałów! Wpadnij też do mnie: http://i-will-tell-you-a-story-about-me.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńDo następnego! :* i wgl, uważam ze zlot to zajebisty pomysl! niestety nie jestem z Krakowa, ale moze udaloby sie przyjechac :)) A no i dziękuję twoim wiejskim drogom! Xxx
Super rozdzial bardzo mi sie podoba.
OdpowiedzUsuńAle kurcze co on odpieprza z luckiem
ja piernicze jestem bardzo ciekawa jak to bdz wygladalo dalej :D
Jej jaki dlugi jej jaki slodki jej jaki louis jest kochany dla faith. Mmm cudo kochana! Kiedy będzie następny rozdział za 2tygodnie w sobote czy w sobote. To jest jeden z moich ulubionych rozdziałów ze wszystkich blogów jakie czytam. ;* pisz dalej
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdziała /@Nikuuusiaaa
OdpowiedzUsuń*o* @Maagdalenkaax
OdpowiedzUsuńŚwietny ♥ | @Ilovepotatosxd
OdpowiedzUsuńŚwietny <3 Oj, mam przeczucie, że na tym wyjeździe coś się wydarzy...
OdpowiedzUsuńRozdział Świetny Jak Zawsze ;33 Lou taki słodki <3
OdpowiedzUsuń@chillsonators
Uwielbiam Furious i wgl dziękuję, ze dalej piszesz <3 przyjaciółka mi poleciła i nie żałuje, że czytam. Jestem zadowolona, fajny rozdział c: @Sus_Terrabayte i będę czytała do końca c:
OdpowiedzUsuńjak zawsze świetny rodzial! czekam na nastepny! //LOUISHOWURASS
OdpowiedzUsuńSuper rozdział !! Czekam na next'a ;) xx
OdpowiedzUsuń@xloveMe_now
Rozdział jest genialny, jak zawsze zresztą! Uwielbiam określenie na Faith i Alex'a, że są jak śmietniki. Hahahah! x
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział. A teraz wyobraźcie sobie Louisa leżącego przy basenie a na nim Faith...
OdpowiedzUsuńIDEALNE ♥
Czekam na następny.
Pozdrawiam i życzę weny ☺
Rozdział jak zawsze świetny <3
OdpowiedzUsuńTo może skoro ten dodałaś dziś to może następny w sobotę?
Byłoby fajnie :D
Twój blog strasznie wciąga :D
Pozdrawiam xxxx
Super rozdział. Czekam na next. :) @I_am_Crazy_M
OdpowiedzUsuń@luvmy1D_5SOS: ) rozdział uroczy *-*
OdpowiedzUsuńCudowny rozdział :) I proszę Cię , nie mów,że narazie nie jest ciekawie, bo ja od poczatku do końca czytałam z zapartym tchem! xd , czekam na nast :)
OdpowiedzUsuńA się Faith wkurzy jak się skapnie że Lou jej w telefonie grzebał, no bo w sumie to kto by się nie wkurzył... ale i tak rozdział świetny. *.*
OdpowiedzUsuń@Kleosiek_
Świetny rozdział :D
OdpowiedzUsuńUhuhuh zazdrosny Louis xD
Najlepsza scena jak weszła Lottie i inni do ich pokoju, no po prostu mega xD
Czekam na nn ♥
Świetny rozdział, z resztą jak zawsze <3
OdpowiedzUsuń@oliwia_malik69
zajebisty /@horanuje
OdpowiedzUsuńJEZUSIE MNDSBMSBDJHABDMBSDBS TYLKO TO JESTEM W STANIE POWIEDZIEĆ TO JEST TAKIE AW I O JEZU! MAM OCHOTĘ WALNĄĆ JAKIEŚ DŁUGIE KAZANIE JAK BARDZO KOCHAM TEGO FANFIKA, ALE NIE UMIEM ZŁOŻYĆ ZDANIA BO TE WSZYSTKIE WYZNANIA LOUIS'EGO MNIE ZWALIŁY Z NÓG I BĘDĘ DO SIEBIE DOCHODZIĆ JAKIEŚ 7 ROZDZIAŁÓW HAHAHA
OdpowiedzUsuńCHCE WIĘCEJ PLS!
@stylezks
Cudo <3 <3 <3
OdpowiedzUsuńZapomniałam @olabendykowska
UsuńJaaaaa. Ale slodkooo. *-*
OdpowiedzUsuń@ForgetMeeNoot
po pierwsze wybacz, że nie często komentuję, ale mam bardzo mało czasu i ledwo starcza mi go na przeczytanie rozdziału.:(
OdpowiedzUsuńpo drugie strasznie mi się podoba, a zazdrosnego Louisa kocham haha, śmiałam się praktycznie co chwila! :D
życzę weny x
@niallerous
Perfect ♥
OdpowiedzUsuń/ @xSexyAnimal
ten rozdział był taki aw, słodki <3 taka odmiana do reszty akcji hihi
OdpowiedzUsuńnie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ☺
zajebisty rozdział <3
OdpowiedzUsuńRozdział super <3 !
OdpowiedzUsuńSzkoda że małolaty im przerwały bzykanie :D
@NataliaHampel
jejku jak ja czekałam na ten rozdział skjdfls
OdpowiedzUsuńhahahhaa przyłapali ich XDDDDD
Lou źle zachował sie , czytając i odpwiadajac z Faith sms......
Czekam na następny z niecierpliwością ♥
@flayalive
Oni są taką słodko para! Kocham to jak Louis o niej myśli.
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem tylko jak zareaguje Faith kiedy zobaczy smsa którego wysłał Louis.
Rozdzial genialny *.*
Kocham to opowiadanie :*:*:*
OdpowiedzUsuń@56Carolain and @ktosiek_125
Sisnzkjisbsdjswhjdihsbxnkd,moje zdanie już znasz lol
OdpowiedzUsuńTen dzień jak to opisałaś "był zwyczajny" ale i tak był zajebisty ;D mi sie mega podoba <3 czekam na następne <3
OdpowiedzUsuńcudowny rozdział ♡
OdpowiedzUsuń@karolinas96
Wow *-*
OdpowiedzUsuńI dlatego ja mam kod na telefonie ;D Rozdział świetny! Bardzo mi sie podoba moglabys robić takich zwykłych dni więcej :)
OdpowiedzUsuńDo nn <3
Ach! Jak mi słodko!! Uwielbiam ich <3
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :**
Super rozdział <3 Szkoda że Faith nie potopiła jeszcze kogoś by było śmiesznie , mogła również zrobić nad tym basenem awanturę Louis'owi, ale poszła spać hahha ... Już nie mogę się doczekać kolejnego : )
OdpowiedzUsuń@Sandra1DHZLLN
addghjxghhchffgch ♥*^▁^* @frends1d
OdpowiedzUsuńJa czytam ale nie komentuje ;) @malinowapat
OdpowiedzUsuńŚwietny :3
OdpowiedzUsuńKochana nasza :3 jesteś cudowna *
OMG jaki długi rozdział , nie ma co ukrywać , że piszesz bajecznie,dlatego warto czekać na każdy nowy rozdział.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się , że została przedstawiona w tym rozdziale taka delikatna strona Louisa i to,że jest cierpliwy , no bo sory gdyby na mnie ktoś zasnął i spałby przez godzine to pewnie bym go już dawno zrzuciła,albo bym umarła z odrętwienia XDD
Czekam na kolejny rozdział , buziaki @hazzmylover
Kocham ten blog ;*
OdpowiedzUsuńidealny *.*
OdpowiedzUsuńTaki spokojni ten rozdział ... cudowny. Już sie nie mogę doczekać gdy coś sir żądano dziać! co do zlotu speeders jestem jak najbardziej na tak! jestem z krakowa więc chętnie bym w nim uczestniczyła @MyBooBear_xx
OdpowiedzUsuńZakochałam się! Za każdym razem czytając, wyobrażam sb wszystko i śmieje sie sama do sb :/ No ale cóż... Gratuluję i życzę dalszej weny! Czekam na nn xx
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział :)
OdpowiedzUsuńTommo jaki zazdrośnik. Oby ten kolega nic nie kombinował, jakoś tak za często mówił, że jest seksowna :)
/@sosadsadsad
Świetny *-*
OdpowiedzUsuńMój TT ---> @Klaudia3243
Świetny rozdział, taki inny, spokojny :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę weny do dalszego pisania!
@obvioous
njvclchni ten rozdział jest boski! *-* Louis taki słodki! awwww! Czytałam ten rozdział po północy xD Czekam z niecierpliwością na nexta x
OdpowiedzUsuń@Liam_My_Loves
Ojapierdziele, tak sobie czytam, że taki ten rozdział spokojny. A ja właśnie tak nie sądzę! Fabuła owszem, pozbawiona mocnych wrażeń, ale za to wywoływała we mnie TAAAKIEE emocje. Lubię to!:)
OdpowiedzUsuńOMG <3 tle milosci ^^ boskie <3
OdpowiedzUsuńRozdział jest cudowny ! <3 Taki idealny i słodki ^^ Takie lubię najbardziej ! <3
OdpowiedzUsuńjak zwylke rozdział zajebisty. <3
OdpowiedzUsuń@Monalisa997
@lola_hej
OdpowiedzUsuńCzekam na nn, świetny rozdział x
@lola_hej
OdpowiedzUsuńCzekam na nn, świetny rozdział x
Najlepszy blog jaki czytałam! <3
OdpowiedzUsuńświetny rozdział <3
OdpowiedzUsuńmi się bardzo podobał :>
nie ma to jak przyłapanko :D
ojeju boski po prostu asdfgjhjkl LOU WCALE NIE JEST SŁODKI AHAHAHA <3 /m
OdpowiedzUsuńŚwietny taki zwykły dzień jest ok : p
OdpowiedzUsuń@1dniallerek
jejuś kolejny idealny *.* uwielbiam
OdpowiedzUsuń@lovetheysay95
Wspaniały! Ale mi się podoba! ♥ Nie ma żadnej szczególnej akcji, ani dramy ale jest mega!.
OdpowiedzUsuńOoo jak słodko Lou zazdrosny. ♥ I wg jak ona leżała z nim na leżaku.. ♥
Hahha co po chwile ktoś im przerywa.. Najpierw Lottie, a później Dean.. :)
Czekam na next.
~ @Roxy_Wachowiak
♥ ♥ ♥
Boski taki sweet <3 powodzenia w dalszym pisaniu ;) ~@MajaKorbiel
OdpowiedzUsuńjejusiu, ten rozdział jest taki słodziutki c:
OdpowiedzUsuńI taki normalny. Wiadomo, że nie w każdym rozdziale ktoś kogoś zabije, ktoś umrze albo coś się wyda. To zupełnie normalne. Takie rozdziały są bardzo potrzebne, dzięki nim akcja nie staje się za bardzo męcząca i nierealistyczna. Jack...coś jest z nim nie tak..Znaczy no, przystawia się do Faith!! serio, lepiej gościu nie mów o niej używając słów 'gorąca' gdy Tomlinson jest w pobliżu. Chociaż muszę przyznać, że jego zazdrość jest słodka :)). Namioty? Może się dziać!
Boję się, że Faith nieźle się wkurzy za tego SMS.
Bardzo cieszę się, że masz takie okropne drogi <33
Cudowny, dajesz sobie świetnie radę :)))
~halfatwin
Super ! czekam na następny <3 @MisiaczekLouisa
OdpowiedzUsuńgenialny
OdpowiedzUsuńAAAAAAA czkałam na ten rozdział. KOCHAM <3
OdpowiedzUsuńps. aktualnie zmieniłam profil, zamiast @juliahoran16 jest @istarliven
KOCHAM TOOO <3 takie słodziaki z nich <3
OdpowiedzUsuńzmieniłam nazwę na tt teraz nie @juliahoran16 ale @istarliven
Cudowny ixgsjshsj
OdpowiedzUsuńCzekam na nastepny! ♥
@Karu_xxx
Nie jest ciekawie?
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest cudowny !
Matko, ten rozdział jest taki akjnhadbfljm...
OdpowiedzUsuńLouis jest taki słodki, troskliwy i w ogóle :) Hehe jak Lou odpisał na tego sms'a to miałam takiego banana na twarzy..( Faith się pewnie nieźle wkurwi ) a jeszcze jak była wzmianka o pizzy z owocami to po prostu jebłam... XD Ahh, ta Chloe. Tak w ogóle to jeśli jakiś zdolny czytelnik tego fanfiction chciał, to może zrobiłby taką przeróbkę z Faith i Lou nad basenem, co? Ja bym chętnie takie coś zobaczyła. ;) Nie mogę się doczekać następnych rozdziałów. Jestem bardzo ciekawa co będzie się działo nad tymi namiotami. Zgaduję, że będzie jakaś drama... :D Mam też nadzieję, że ten cały Jack odwali się od Faith. On jest jakiś dziwny. Kto normalny gapi się na tyłek dziewczyny w towarzystwie jej chłopaka? :( a jeszcze bekę miałam z Lottie jak weszła do tego pokoju. A Louis jest taki zazdrosny i w dodatku nie tylko o swoją dziewczynę, ale też o siostrę... *,* Cute... <3
Czekam z niecierpliwością na następny. :)
@luvmylovelybabe
Świetny czytałam go już wczoraj ale zapomniałam dodać kom. :)
OdpowiedzUsuńNie mg sie doczekać rozdziału , ale warto było czekać ! Cudo *_* !!!
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest mega. Bardzo mi sie podobała ta scena kiedy leżeli na leżaku albo w tym basenie. Zdenerwował mnie tylko gdy odebrał i odpisal w imieniu Fait. Spodobało mi się jak Lou jest zazdrosny . wtedy taki słodki ; D
OdpowiedzUsuń@Madzioss.
Zajebisty, chcę więcej Pozdrawiam i życzę weny - Zuzia @Zuzupec
OdpowiedzUsuńAaaaaa zaa slodko ^^
OdpowiedzUsuńsuper rozdział
OdpowiedzUsuńhahaahaha najlepsza historia jak ci weszli do pokoju ps. czytam
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam wszystkie rozdziały :D Czekam na kolejny ;*
OdpowiedzUsuńPodziwiam, że się nie poddałaś i piszesz dalej :*
OdpowiedzUsuńrozdział świetny i choć nie komentuje ale wiedz, że czytam po prostu nie kiedy nie mam zwyczajnie czasu :/
czekam na nn i weny życzę ;**
@Lily0232
Świetny rozdział ♡ @Julka_Jay_
OdpowiedzUsuńNo to ja napiszę, że jest świetny i bardzo mi się podoba!!! Czekam na nexta!!!
OdpowiedzUsuńI jakby co to mnie jeszcze nie informujesz, więc nazywam się @magdzia04
Buźki =*
Omg. Totalnie genialny *-*
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego c: :-) #ilysm @Marthaa_Offical xo
Są tacy słodcy *.*
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny :3
kurde zapomniałam XD
Usuń@anazzzza
Kocham to ff <33
OdpowiedzUsuń@_the_memories
Zajebisty rozdział kocham cię i to opowiadanie!!!! @seleena_xx
OdpowiedzUsuńŚwietny
OdpowiedzUsuńcudowny rozdzial. <3ツツ
OdpowiedzUsuńAle super rozdział :) :) :) :) :)
OdpowiedzUsuńAle fajny rozdział :) :) :) :) :)
OdpowiedzUsuń@oLa_WAWA
Czekam na następny :) :)
hiusdhikuawehwendujwh jedno z moich ulubionych opowiadań ♥ /@BooBearRoxyy
OdpowiedzUsuńaww! najlepszy! czekałam na taki spokój już kilka rozdziałów! wiesz jak zadowolić czytelnika. a poza tym świetnie piszesz, więc nic dodać, nic ująć. rzadko komentuje ale postaram się może poprawić. przepraszam za lenistwo. staram się dodawać do ulubionych twoje tweety o rozdziale żebyś wiedziała ze czytam na bieżąco :)
OdpowiedzUsuńweny, czasu i chęci.
@xforxyoux
Super x
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział. Louis taki słodki xx
OdpowiedzUsuń@malpunia
Świetnie. Masz na prawdę wielki talent <3
OdpowiedzUsuńHej zostałaś Nominowana Do Liebster Award.Więcej Informacj na http://all-you-need-is-love-xxd.blogspot.com/p/nominacje.html .
OdpowiedzUsuńJhgfdghnbvfguj Kiedy next?
OdpowiedzUsuń@2000Hazza
Kiedy next? :(
OdpowiedzUsuńRewelacja ! :) chce juz nastepny rozdzial ! @AnnaKurowska7
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do liebster awards :) szczegóły tutaj:
OdpowiedzUsuńhttp://never-ever-give-up-darling.blogspot.com/2014/05/liebster-awards.html
Baaaarrdzo słodki ten rozdział awwwh *-*
OdpowiedzUsuń+ zawsze rozpływam się jak Lou mówi na Faith 'osiołku' jrjsjdhajshwjwjshsjwjwjdhwjw <3
/@mercinialler
Kiedy kolejny rozdział?
OdpowiedzUsuńpo raz pierwszy napiszę komentarz do tego ff, zaczęłam go czytać wczoraj i nie umiałam przestać ale niestety brakło mi czasu i musiałam dokańczać dziś. Tak bardzo się wkręciłam że myślałam o tym nawet w kościele xd W każdym bądź razie super opowiadanie a nie tak jak większość że jest wielka miłość już w pierwszym rozdziale. Na pewno będę czytać i postaram się zawsze komentować
OdpowiedzUsuń@nuda100
maga jezusie czytałam go 7 razy tfdsuye8fr
OdpowiedzUsuńmoge sie z tobą żenić hahahahah
ciesze się że dodałaś rozdział
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Zajebistośćtyłka
pierwszy raz pisze tu komentarz :)) no to ogolnie, uwielbiam to opowiadanie!!! moja kol ktora go nie czyta kojarzy go po ''osiolku"'haha
OdpowiedzUsuńwychwalac cie nie bd bo na pewno slyszalas to juz duzo razy a co za duzo to nie zdrowo! ((do tego zeby ci sodowka od slawy do glowy nie uderzyla lol lol))
przechodzac do sedna, a jestwem z okolic krakowa i bylabym zaszczycona mogac sie z tb spotkac haha
a tak serio, fajnie byloby sie sporkax. zabralabym moze ta kol od osiolka xd
naisalabym cos wiecej ale nwm co... no to zycze ci ogromnej weny ;)
jak cos to moj tt- @imnewkate
Kiedy next?!
OdpowiedzUsuńŚwietny!
OdpowiedzUsuńAwww, świetne opowiadanie. Jestem w szoku, jak wielki talent masz. Nie mieszasz czasów, co jest ważne, w rozdziałach nie ma błędów, przyjemnie się czyta, no i treść jest mega ciekawa. Czekam na następny. Pozdrawiam xx @madzik1211
OdpowiedzUsuńno po prostu rewelacja!!! kiedy nastepny rozdział?
OdpowiedzUsuńzapraszam na bloga mojej znajomej;)
http://newi-newtrouble-newlife.blogspot.com/
pozdrawiam i zyczę weny
Jula xx
jagcjhdzfxcjh Jejku super. Taki słodki ten rozdział :') Wszyscy im przerywają hihihi xD
OdpowiedzUsuń@RusherMuffin
Kiedy nn?!
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest ŚWIETNY!!!! Rozumiem, że teraz zasuwasz w szkole, bo ja też to mam, ale mogłabyś napisac informację kiedy next???? Nie mogę się już doczekac!!!
OdpowiedzUsuńTo jest narkotyk, a ja jestem na głodzie :) <333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333- 69 <3
Awwww Jejku ten rozdział jest taki uroczy ^^
OdpowiedzUsuńWyobraziłam sobie to zdjęcie jak Faith śpi na Lou a on się śmieje tym swoim pięknym uśmiechem do tego apartu no i jedyne co mogę napisać to jedno wielkie AWWWWWWWWWW
jdoqhdoqgd ;"")
Czekam na następny ;3
Mogłabys mnie informowac o nowych rozdziałach ? :)
@leauxxer
genialny rozdzial a Lou taki cubdixnaid ♡
OdpowiedzUsuń@luvmyhiddles
Kiedy next!?
OdpowiedzUsuńNajcudowniejszy blog na świecie! :* nie wyobrażam sobie gdyby nie było tego bloga:< xx
OdpowiedzUsuńKiedy następny rozdział? :<
OdpowiedzUsuńOo! BOSKI! przeczytałam Twojego bloga w 2 dni! Tak wciąga! I chcę więcej i więcej!
OdpowiedzUsuńCudo! <3 :*
Cudowny rozdział ! *.* !!! Nie moge sie doczekać nastepnego ;)
OdpowiedzUsuńJak zawsze genialny rodział!!
OdpowiedzUsuńW wolnej chwili zapraszam do siebie. Dopiero zaczynam :)
https://fighterniallhoran.blogspot.com/b/layout-preview?token=naGoXkYBAAA._JGdKBABEeD-Z7Lt_fieRA.M_O0kdus7hYve0SRdN-OmA